EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT

Poznań: Za brak podwyżek i zwolnienia miasto zrzuca odpowiedzialność na PiS. Czy słusznie?

W Poznaniu w czerwcu br. odbyły się rozmowy płacowe między miastem, w imieniu którego występował wiceprezydent Jędrzej Solarski, oraz komisjami naszego związku z zakładów finansowanych z budżetu miejskiego.

Zważywszy na niskie (w relacji do średniej krajowej) wynagrodzenia w samorządowej sferze budżetowej, Inicjatywa Pracownicza od lat (od 2012 roku) domaga się znaczących podwyżek. Na czerwcowym spotkaniu sugerowano, że planowane przez rząd zmiany w systemie podatkowym mogą spowodować trudności budżetowe i wzrost płac nie będzie możliwy. Wobec tego, że w dniu negocjacji płacowych nie było wiadomo czego się spodziewać, postanowiono spotkać się we wrześniu. Tak się nie stało. Zamiast tego w piśmie miasta z 2 października skierowanym do dyrektorów instytucji i placówek w sprawie budżetu jednostek na 2020 roku, ogłoszono oszczędności i konieczność redukcji zatrudnienia. Powodem miała być polityka podatkowa pisowskiego rządu.

W odpowiedzi komisje Inicjatywy Pracowniczej (Komisja Międzyzakładowa przy Zespołach Żłobków, Komisja Międzyzakładowa przy Teatrze Ósmego Dnia, Komisja Zakładowa przy CK Zamek, Poznańska Komisja Międzyzakładowa), wystosowały stanowisko następującej treści:

Czytaj dalej...

Sprawozdanie z II Socjalnego Kongresu Kobiet. O wyższe płace i niższe czynsze

13 października 2018 r. w Poznaniu odbyła się II edycja Socjalnego Kongresu Kobiet. Uczestniczyło w niej ponad 100 osób reprezentujących 20 organizacji pracowniczych, lokatorskich i kobiecych. Niemal 9 godzin dyskutowałyśmy o problemach, z którymi się spotykamy w naszych zakładach pracy i w naszych miastach. Podczas I edycji Kongresu, która odbyła się w marcu bieżącego roku, wypracowałyśmy 20 postulatów programowych dotyczących problematyki pracowniczej i lokatorskiej. 8 września zorganizowałyśmy debatę, na której lokatorki skonfrontowały swoje postulaty z kandydatami na prezydenta Warszawy. II Kongres w Poznaniu służył podsumowaniu naszych walk przed rozpoczęciem się nowej kadencji władz samorządowych.

Czytaj dalej...

Oświadczenie organizatorek II Socjalnego Kongresu Kobiet: Czego żądamy od nowych władz

Samorządy wciąż nie poprawiają położenia kobiet

Od czasu pierwszych wolnych wyborów w 1989 r. żadna siła polityczna sprawująca władzę w Polsce nie reprezentowała interesów ludzi pracy, nie wspominając o interesach pracujących kobiet. Partie polityczne działające na szczeblu krajowym i samorządowym służą biznesowi. W ten sposób znacząca część społeczeństwa pozbawiona jest wpływu na warunki swojej pracy i swojego życia.

Władze miast działają tak, jakby zarządzały prywatnymi firmami. Dążą do maksymalnego zysku dzięki redukowaniu kosztów. Koszty to potrzeby pracownic i pracowników. Sposobem na ich ograniczanie jest utrzymywanie niskich płac, trudnych warunków pracy i cięcia zabezpieczeń socjalnych. Niskie płace zmuszają nas do ciężkiej pracy w sferze budżetowej bądź w firmach prywatnych, a brak zabezpieczeń socjalnych zmusza nas do darmowej pracy w gospodarstwach domowych. Zysk z kolei to wszelkie dobra, które pozostają poza naszą kontrolą: wysokie płace polityków i kierowników, bankiety i limuzyny dla nielicznych, infrastruktura służąca głównie biznesowi, stadiony zamiast mieszkań, pomniki zamiast opieki prenatalnej.

Wysokość płac nie odpowiada wartości naszej pracy, a mniejszość, która korzysta z naszej nisko płatnej pracy, wmawia nam, że na tym polega wolny rynek i demokracja. Dopóki demokracja będzie pozwalała na wzmaganie nierówności społecznych i nierówności pomiędzy kobietami a mężczyznami, dopóty żadne wybory nie polepszą położenia pracownic. Wymownym tego przykładem jest prezydent Warszawy. Pomimo że miastem tym rządzi kobieta, jej polityka reprywatyzacji pozbawiła dachu nad głową tysiące lokatorek. Zwiększenie liczby kobiet sprawujących władzę, które są oderwane od realiów panujących w zakładach pracy lub w zagrzybiałych mieszkaniach, nie rozwiąże naszych problemów. Kobiety, które na co dzień walczą o wyższe płace i niższe czynsze, nie potrzebują kolejnych polityczek, które są niezdolne do reprezentowania naszych interesów.

Pracownice poznańskich żłobków

Obecny prezydent Poznania w poprzedniej kampanii wyborczej obiecywał podwyżki dla pracownic żłobków i innych placówek miejskich. Po dojściu do władzy przez dwa lata walczył z organizacjami związkowymi o ograniczenie tych podwyżek do minimum. Ostatecznie zadeklarował podwyżkę o 700 zł brutto w ciągu 3 lat. Obietnicy swojej nie dotrzymał. W bieżącym roku władze miasta po raz kolejny zamierzają zamieść pod dywan problem minimalnych płac w żłobkach. Wbrew swoim deklaracjom o konieczności równouprawnienia kobiet Jacek Jaśkowiak robi wiele, by pracownice poznańskich żłobków nigdy nie zaznały równouprawnienia pod względem ekonomicznym.

Pracownice poznańskich szpitali

Pracownice niemedyczne Szpitala Przemienienia w Poznaniu od 2009 r. są pomijane przy systemowych podwyżkach. Z tego powodu ich płace realne, zamiast rosnąć, spadają. Ponadto różnice płac pomiędzy salową, pracownicą administracji, pielęgniarką a lekarzem są ogromne i stale rosną. Kiedy jedni zarabiają dziesiątki tysięcy złotych miesięcznie, innym trzeba wypłacać dodatki wyrównawcze, bo nie osiągają płacy minimalnej. Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o sposobie ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Proponowane warunki dla pracownic niemedycznych, jakie miała zapewnić nowelizacja ustawy, utrwalają nierówności płacowe.

Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów

Głównym celem naszych działań jest sprawienie, aby mieszkanie było dobrem dostępnym dla wszystkich potrzebujących, aby było naszym prawem, a nie przywilejem czy „wyborczą obietnicą”. Spekulacje na rynku nieruchomości i budowlanym wraz z presją sektora bankowego spowodowały gwałtowny wzrost cen budowy i najmu mieszkań. Tysiące gospodarstw domowych musi borykać się z zadłużeniem czynszowym, wysiedleniami, eksmisjami i „czyszczeniami kamienic”. Opowiadamy się zatem za większą dostępnością gminnych zasobów lokalowych, za rozwiniętym budownictwem komunalnym (w tym socjalnym), redukcją zadłużeń czynszowych i zmianą kryteriów przydziału mieszkań komunalnych. Konieczne jest nie tylko odrzucenie tzw. kryterium metrażowego (co w Poznaniu już się wydarzyło), ale także podniesienie kryterium dochodowego, aby prawo do mieszkania komunalnego zyskało więcej osób. Opowiadamy się także przeciwko prywatyzacji gminnych zasobów mieszkaniowych.

Warszawskie lokatorki z WSL: o tanie i zdrowe mieszkania

W stolicy mimo dwunastu lat rządów sprawowanych przez kobietę warunki mieszkaniowe masy uboższych kobiet i ich rodzin pozostają dramatyczne. Liczba tanich lokali gminy skurczyła się w tym czasie o 20 tys. Ponad dwie trzecie budynków zarządzanych przez miasto nie ma dostępu do centralnego ogrzewania, a tempo podłączeń w tych domach sięga 1 proc. rocznie. Rządząca miastem Platforma Obywatelska w drodze prywatyzacji lub wyburzania publicznego zasobu mieszkaniowego w sumie skazała ok 50 tys. ludzi na ryzyko zamarznięcia lub chorób poprzez zamieszkiwanie w zimnych, wilgotnych i zgrzybiałych lokalach. Taka polityka wpędziła tysiące gospodarstw domowych w zadłużenie powstałe w wyniku wysokich kosztów ogrzewania prądem. Co więcej, wśród mieszkańców niedogrzanych budynków rozprzestrzenia się gruźlica, a władze twierdzą, że nie mają lepszych mieszkań, aby ewakuować do nich ludzi. W takich dzielnicach jak południowa Praga mniej niż dwa na sto budynków jest w dobrym stanie, a władze miasta od dekady nie zbudowały w nich ani jednego nowego lokalu. Elity skazują nas na kryzys, za który płacimy własnym zdrowiem. Lokatorki z warszawskiej Pragi walczą o zwiększenie zasobu tanich mieszkań, a w lokalach gminy, gdzie panują choroby, walczą o zniesienie czynszów i długów oraz realne dopłaty za ogrzewanie do czasu podłączenia wszystkich do C.O., tj. najtańszej metody ogrzewania.

Powyżej opisane przykłady bieżących konfliktów, w których kobiety są zmuszone walczyć o dostęp do podstawowych środków utrzymania, nie są odosobnione. Z podobnymi bądź z takimi samymi problemami mierzą się kobiety w całej Polsce. Zamiast skupiać się na wyborach, wspólnie organizujemy się w zakładach pracy i w dzielnicach. Dzięki związkom zawodowym, stowarzyszeniom lokatorskim i grupom nieformalnym odzyskujemy wpływ na nasze życie, które wciąż niszczą politycy i biznes.

Socjalny Kongres Kobiet, 13.10.2018, Poznań

Organizacje współpracujące z SKK:
Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza, Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów, Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów, Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników „Zjednoczeni”, Ruch Sprawiedliwości Społecznej, Manifa Poznań, Codziennik Feministyczny, Kolektyw Manifa Toruńska, Inicjatywa 8 Marca (Wrocław), Akademicki Komitet Protestacyjny, Partia Razem, Koalicja Sex Work Polska, Stowarzyszenie "Bratnia Pomoc", Spółdzielnia Ogniwo (Kraków), Aborcyjny DreamTeam, W Naszej Sprawie, Toruński Strajk Kobiet, Fundacja Nie Tylko Matka Polka.

Czytaj dalej...

Program II Socjalnego Kongresu Kobiet

sobota 13 października, godz. 11:00 – 18:00, Teatr Ósmego Dnia, Poznań ul. Ratajczaka 44

I Socjalny Kongres Kobiet odbył się w marcu bieżącego roku. Zainicjowały go opiekunki ze żłobków, pracownice instytucji kultury, lokatorki z Warszawy i Poznania. Jako pracownice i lokatorki najlepiej wiemy, czego potrzebujemy, aby nasze położenie mogło ulec faktycznej poprawie. Część postulatów programowych, ustalonych podczas I edycji Kongresu (np. skrócenie czasu pracy do 35 godzin tygodniowo czy powszechna emerytura na poziomie co najmniej płacy minimalnej), dotyczy ogólnokrajowych problemów kobiet. Inne (np. zwiększenie kontroli społecznej nad finansami i działaniami samorządu, przyłączenie wszystkich mieszkań komunalnych do c.o.) są odpowiedzią na działania władz samorządowych, które uderzają w kobiety.

Czytaj dalej...

Inicjatywa Pracownicza wspiera protest "Polska potrzebuje wyższych płac"

Inicjatywa Pracownicza dołącza do demonstracji "Polska potrzebuje wyższych płac!" organizowanej przez Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych. Demonstracja odbędzie się w sobotę, 22 września o godz. 12:00 w Warszawie, a jej głównym postulatem jest żądanie wzrostu wynagrodzeń. Komisje OZZ IP zbierają się na rogu ulic Mysiej i Brackiej o godz. 12:00 skąd przejdą na Plac Trzech Krzyży, gdzie rozpocznie się demonstracja OPZZ. Poza wsparciem samej demonstracji, Komisja Krajowa OZZ IP wydała także stanowisko popierające mobilizację OPZZ:

[PRZECZYTAJ STANOWISKO KOMISJI KRAJOWEJ IP]

Czytaj dalej...

Popieramy protest „POLSKA POTRZEBUJE WYŻSZYCH PŁAC!”

STANOWISKO KOMISJI KRAJOWEJ OZZIP W ZWIĄZKU Z OGÓLNOPOLSKIM PROTESTEM „POLSKA POTRZEBUJE WYŻSZYCH PŁAC!”

W najbliższą sobotę OPZZ organizuje w Warszawie ogólnopolską i międzybranżową demonstrację pod hasłem „Polska potrzebuje wyższych płac”. Wśród jej głównych postulatów [LINK] znajdują się między innymi: wzrost wynagrodzeń, podwyższenie płacy minimalnej, zaniechanie (lub ograniczenie) zatrudnienia na podstawie umów cywilno-prawnych, przestrzeganie praw pracowniczych i związkowych. Niskie płace, praca na umowach śmieciowych i próby zwalczania działalności związkowej są od lat codziennością dla członkiń i członków Inicjatywy Pracowniczej.

Czytaj dalej...

Socjalny Kongres Kobiet - postulaty

3 marca w Poznaniu odbył się Socjalny Kongres Kobiet. Zainicjowały go poznańskie pracownice żłobków, instytucji kultury oraz lokatorki z Warszawy i Poznania. Zorganizowanie Kongresu wynikało z konieczności rozszerzenia walki o wyższe płace i niższe czynsze, którą wspólnie toczymy na gruncie związków zawodowych i stowarzyszeń lokatorskich. Walka ta jest często bezpośrednią odpowiedzą na antykobiecą politykę prowadzoną przez władze samorządowe. Obecne próby zaostrzenia prawa aborcyjnego traktujemy natomiast jako uzupełnienie tej samej antykobiecej polityki, lecz tym razem realizowanej na szczeblu centralnym. W związku z tym my również wychodzimy na ulice, gdyż jesteśmy częścią szerszego ruchu kobiecego. Poniższa lista postulatów nie jest bezpośrednią odpowiedzią na rządowe próby ograniczania dostępu do właściwej opieki medycznej w przypadku niechcianej ciąży. Niemniej brak takiej opieki skutkuje pogorszeniem naszego położenia ekonomicznego, a to wzbudza nasz sprzeciw.  

1. Skrócenie długości tygodniowego czasu pracy do 35 godzin bez obniżenia płacy.

Poza tym, że pracownice zmagają się z obowiązkami zawodowymi, to na domiar złego wykonują darmową pracę w domu. Faktycznie w tygodniu pracują znacznie dłużej niż 40 godzin. Tymczasem ciągły wzrost wydajności pracy w gospodarce umożliwia skrócenie czasu pracy bez obniżenia płac. Jeżeli godziny pracy nie ulegają skróceniu, to na wzroście wydajności zyskuje tylko biznes, a tracą osoby pracujące. Ponadto wzrost wydajności pracy bez powszechnego skrócenia tygodnia roboczego w dłuższej perspektywie powoduje bezrobocie i biedę. Średni roczny czas pracy w Polsce jest o ok. 500 godzin dłuższy niż w Niemczech i należy do najdłuższych w Europie, co świadczy o naszym przepracowaniu. Potrzebujemy więcej czasu wolnego od pracy, w którym możemy realizować własne potrzeby. W przypadku pracownic żłobków i innych zatrudnionych w sektorze opiekuńczym występuje konieczność skrócenia czasu pracy do 25 godzin tygodniowo. Poziom ten obecnie przysługuje opiekunkom przedszkolnym i pozwala na właściwy odpoczynek.

2. Podwyższenie płac i zatrudnianie na umowy o pracę we wszystkich zakładach finansowanych z budżetu samorządowego lub państwowego.

Zwiększanie zadań instytucji finansowanych z budżetu samorządowego lub państwowego przy równoczesnym ograniczaniu liczby etatów powoduje wzrost obciążenia pracą. Za większą ilością pracy nie idzie jednak wzrost płac. Niskie płace, które są powszechne w miejskich instytucjach, zmuszają nas do „dorabiania” poza czasem pracy etatowej, w weekendy i podczas urlopów. Praca ta czasami jest wykonywana u tego samego pracodawcy, ale w innym zakresie obowiązków. Przepracowanie powoduje pogorszenie zdrowia: urazy, wypadki przy pracy, przewlekłe choroby, choroby zawodowe. Problemy te pogłębia zatrudnienie na umowy śmieciowe i outsourcing, dzięki którym instytucje tną koszty swojej działalności, obniżają płace i pogarszają warunki pracy. Ponadto umowy śmieciowe służą wzmaganiu podziałów pomiędzy pracownicami na te „lepsze” i „gorsze”, przy czym występowanie tych „gorszych” wywiera presję na te, które jeszcze mają stały etat. 

3. Zwiększenie liczby miejsc w żłobkach i przedszkolach miejskich oraz obniżenie opłat za ich usługi.

Wieloletnie niedofinansowanie i cięcia wydatków publicznych, które zredukowały dostęp do żłobków, przedszkoli i innych instytucji opiekuńczych, bezpośrednio uderzają w kobiety. Ich darmowa bądź nisko płatna praca, wypełnia braki spowodowane ograniczonym dostępem do usług, żywności lub złymi warunkami mieszkaniowymi. W praktyce np. starsze kobiety muszą pracować na rzecz swoich dorosłych dzieci, sprawując opiekę nad własnymi wnukami. Niedorozwój publicznych instytucji opiekuńczych np. dla dzieci i osób starszych w rzeczywistości oznacza, przykucie kobiet do pracy w gospodarstwach domowych.

4. Wliczenie czasu przeznaczonego na dojazd do miejsca pracy w całkowity czas dnia roboczego.

Wysiłek związany z dojazdami do pracy nie jest traktowany jako praca, mimo że wiele zakładów działa wyłącznie dzięki zatrudnianiu ludzi, którzy nie mieszkają w ich najbliższym otoczeniu. Ludzie ci zmuszeni są do długich dojazdów ze względu na brak możliwości zatrudnienia „u siebie”. Kilkugodzinne dojazdy i praca na pełen etat uniemożliwiają realizację wszystkich obowiązków opiekuńczych w domu, nie wspominając o właściwym odpoczynku. Korzystanie z transportu pracowniczego, nierzadko podlega kontroli i różnym regulacjom, np. w autobusach dowożących pracowników do magazynów Amazona nie można spożywać posiłków ani napojów. Korzystanie z transportu publicznego naraża nas z kolei na opłaty, co jest absurdalną sytuacją. Nie dość, że dojazd do zakładu wiąże się ze stratą czasu i służy jedynie realizacji potrzeb przedsiębiorców, to jeszcze musimy za niego płacić. W konsekwencji tygodniowo oddajemy naszym szefom od kilku do kilkudziesięciu godzin naszego życia za darmo, a niejednokrotnie musimy jeszcze za to płacić.

5. Zwiększenie kontroli społecznej nad finansami i działaniami samorządu.

Finanse miasta nie są przejrzyste dla większości jego mieszkańców. Władze politykę zaciskania pasa uzasadniają względami ekonomicznymi, problem jednak nie jest brak funduszy lecz sposób ich podziału. Zbyt niskie zarobki w instytucjach opłacanych przez samorząd faktycznie wynikają z przyjęcia określonych priorytetów politycznych a nie z  „napiętego budżetu”. Wydatki na opiekę społeczną, usługi komunalne czy kulturę nie przynoszą wielkich zysków biznesowi, z zasady są więc traktowane jako strata, a ich niedofinansowanie jest normą. Natomiast budowa dróg czy stadionu umożliwiają transfer milionów do prywatnych kieszeni i w związku z tym wydatki te określa się jako „inwestycje rozwojowe”. Miejscy politycy w swoich decyzjach np. dotyczących finansowania instytucji kultury kierują się własnym gustem lub trendami politycznymi. W przypadku działalności instytucji opiekuńczych priorytetem jest utrzymywanie ich niewydolności, co zawsze może służyć jako pretekst do ich zamknięcia. My marnujemy nasz czas, głowiąc się nad strukturą budżetu, podczas gdy politycy używają go jako narzędzia do zabierania biednym i obdarowywania bogatych. Im bardziej niejasna struktura budżetu, tym łatwiej wyprowadzić z niego miliony, które trafiają do nielicznych.

6. Umożliwienie związkom zawodowym kontroli pracowniczej w zakresie norm pracy.

Brak szczegółowych zapisów w kodeksie pracy dotyczących norm pracy umożliwia przedsiębiorcom zwiększanie jej intensywności zgodnie z własnymi potrzebami. Normy, wskaźniki wydajności, ilość produktów na godzinę do wykonania przy liniach montażowych czy ilość dzieci w grupach w przypadku opiekunek żłobkowych, często przewyższa możliwości fizyczne zatrudnionych. Domagamy się kontroli pracowniczej nad regulacją norm, poprzez związki zawodowe lub reprezentacje załóg. Normy nie mogą rosnąć bez uzasadnienia (bez wprowadzania technologicznych usprawnień). Domagamy się zaprzestania zwolnień pod pretekstem niezrealizowania normy. Normy wydajności pracy muszą uwzględniać potrzeby i możliwości pracowników (zwłaszcza osób starszych czy niepełnosprawnych).

7. Planowanie czasu pracy (np. ustalania harmonogramów, zmian czy przerw w pracy) zgodnie z potrzebami zatrudnionych.

Elastyczne zatrudnienie służy jeszcze większemu usztywnieniu przedsiębiorców pod względem planowania czasu pracy. Spora część zakładów funkcjonuje w trybie 24-godzinnym, mimo że nie ma ku temu innego uzasadnienia niż zwiększenie zysków (nie mówimy o sektorach, które zaspokajają bieżące potrzeby takie jak służba zdrowia). Praca nocna, przymusowe nadgodziny, dodatkowe dyżury, coraz dłuższe okresy rozliczeniowe niszczą nasze zdrowie fizyczne i psychiczne. Zwłaszcza w przypadku pracy nocnej domagamy się dopasowania czasu pracy do naszych potrzeb (tj. możliwości ograniczenia jego długości i możliwości wyboru godzin przeznaczonych na pracę), jak również planowania czasu pracy z co najmniej trzymiesięcznym wyprzedzeniem. Niestabilne godziny pracy uderzają ze zdwojoną siłą w rodziców oraz osoby opiekujące się osobami starszymi lub niepełnosprawnymi. Krótkookresowe umowy agencyjne (np. dwutygodniowe czy miesięczne), na których pracuje się pół roku lub dłużej, służą przerzucaniu ryzyka biznesowego na ludzi pracy. Umowy te skutkują skrajną niepewnością i pracą ponad siły (nawet podczas przechodzenia choroby), aby „zasłużyć” na kolejną umowę. Ponadto przerwy, które są niezbędne, aby móc przepracować cały dzień roboczy, powinny być w całości poświęcone na odpoczynek, a nie na realizację dodatkowych zadań służbowych czy na dotarcie do miejsca samego odpoczynku.

8. Powszechne ubezpieczenie zdrowotne dla wszystkich osób zamieszkałych w Polsce. Zniesienie limitów na specjalistyczne świadczenia medyczne.

Powszechnie panujące niestabilne zatrudnienie i związane z nim częste okresy bezrobocia utrudniają dostęp do bezpłatnego, specjalistycznego lecznictwa i rehabilitacji. Z obecnego systemu ubezpieczeń społecznych mogą korzystać jedynie osoby zatrudnione na podstawie umowy o pracę. Osoby zatrudnione na umowach śmieciowych lub niezarejestrowane jako bezrobotne muszą płacić krocie za prywatną opiekę medyczną i leki. Taki stan w połączeniu z niskimi zarobkami zmusza je do pracy ponad siły. Brak środków na podejmowanie leczenia i profilaktyki powoduje, szczególnie wśród starszych osób, gwałtowne pogorszenie zdrowia. Koszty wynikające z wyniszczenia zdrowia przez pracę powinny ponosić państwo i przedsiębiorcy a nie pracownice, które są zmuszone często leczyć siebie i swoich bliskich metodami domowymi. Niezależnie od tego czy jesteśmy zatrudnione na podstawie umowy o pracę i czy posiadamy polskie obywatelstwo, przymus pracy wyciska piętno na naszym zdrowiu. W związku z tym wymagamy stałego, a nie ograniczonego, dostępu do opieki medycznej.  

9. Powszechna emerytura na poziomie co najmniej płacy minimalnej.

Gwałtowny spadek wysokości dochodów po przejściu na emeryturę wymusza na seniorach, jeśli pozwala na to ich stan zdrowia, kontynuowanie pracy. Problem ten dotyka zwłaszcza osób samotnych i kobiety, które w okresie aktywności zawodowej są zwykle gorzej opłacane, więc uzyskują niższe emerytury. Zbyt niskie emerytury uniemożliwiają, chociażby opłacenie czynszu lub zakup niezbędnych leków co w dalszej perspektywie skazuje starsze osoby na eksmisję lub wczesną śmierć.

10.Rozwinięcie budownictwa komunalnego jako alternatywy dla komercyjnych mieszkań, a nie formy pomocy.

Podstawowy problem dzisiejszej polityki mieszkaniowej sprowadza się do tego, że w ostatnich dwóch dekadach struktura budownictwa mieszkaniowego sukcesywnie ulegała zmianie. W 2010 r. w podmioty uspołecznione oddały do użytku raptem 6,6% ze wszystkich nowych mieszkań, gdy tymczasem deweloperzy oddali ich ponad 40%. Spadek znaczenia budownictwa uspołecznionego jest szczególnie widoczny w miastach. To w nich deweloperzy oddają dziś do użytku 60-65% ogółu mieszkań (w 1995 r. – tylko 6,3%). Równocześnie następuje prywatyzacja komunalnych zasobów mieszkaniowych i gwałtowny spadek ich liczby. Raport NIK ujawnił, że władze miast realizują zapotrzebowanie na lokale socjalne na poziomie 1-2% rocznie! Rozwój budownictwa deweloperskiego i zapaść budownictwa uspołecznionego, w tym także komunalnego, sprzyja jedynie dużym inwestorom, firmom budowlanym i bankom kredytującym budownictwo prywatne. Brak konkurencji doprowadził do monopolu kilku deweloperów, który oznacza nadmierne wywindowanie cen nieruchomości na sprzedaż, jak i cen wynajmu. Celem przeciwdziałania takiej sytuacji konieczna jest zatem dywersyfikacja rynku nieruchomości i rozwój miejskich zasobów lokalowych. Tylko aktywna polityka samorządów, polegająca na wdrażaniu programów budownictwa socjalnego i komunalnego, jest w stanie zapewnić godne warunki mieszkaniowe, zapobiec wyludnianiu miast i wzrostowi nierówności społecznych. 

11. Zatrzymanie reprywatyzacji nieruchomości i naprawa spowodowanych przez nią krzywd społecznych.

Reprywatyzacja polega na przejęciu w prywatne ręce przedwojennych majątków, w tym miejskiego zasobu lokalowego. W wielu miastach majątki te tworzone były za publiczne kredyty. W Warszawie po wojnie zostały one odbudowane dzięki darmowej i półdarmowej pracy, potrąceniom z pensji pracowników w całym kraju i materiałom z rozbiórki innych miast. Podobnie jak kiedyś „cały naród odbudowywał stolicę”, obecnie wszyscy zrzucamy się na fortuny dla kilku nowych właścicieli reprywatyzowanych nieruchomości. Poza reprywatyzacją tysięcy kamienic władze przeznaczają dziesiątki miliardów złotych na finansowe odszkodowania dla przedwojennych właścicieli. Wyłożenie tak dużych funduszy z budżetu stolicy było możliwe dzięki wprowadzeniu szeregu antyspołecznych reform: ratusz sprywatyzował stołówki szkolne i system energetyki cieplnej (SPEC), podwyższył czynsze w mieszkaniach komunalnych i ceny biletów komunikacji miejskiej. Z tej przyczyny reprywatyzacja jawi się jako największa grabież w historii powojennej Warszawy. Władze unikają jednak odpowiedzialności za społeczne krzywdy wynikające z tego procesu. Naprawa krzywd powinna polegać na: weryfikacji wszystkich przejęć nieruchomości, przywróceniu ich miastu, możliwości powrotu do lokalu komunalnego dla wszystkich lokatorów ze zreprywatyzowanych mieszkań, cofnięciu prywatyzacji i podwyżek usług publicznych oraz odtworzeniu i poszerzeniu zasobu mieszkań komunalnych. 

12. Oddłużenie lokatorów oczekujących na przydział do lokali socjalnych i zmuszonych uiszczać tzw. karny czynsz (odszkodowanie za bezumowne korzystanie z lokalu).

Ponieważ zasób lokalowy gmin jest zbyt mały, to mieszkańcy po uzyskaniu prawa do lokalu socjalnego, nie mają możliwości z niego korzystać. Wówczas nadal zamieszkują dotychczasowe (najczęściej prywatne) lokale, a gmina wypłaca prywatnym właścicielom comiesięczne odszkodowania. W dalszej kolejności gminy żądają od owych mieszkańców zwrotu odszkodowań. Brak rozwiązania sprawy tzw. regresów (odszkodowań regresowych) powoduje, że za niedobór mieszkań socjalnych płacą lokatorzy. W rzeczywistości prawo do mieszkania ich nie obowiązuje i są obciążani wielotysięcznymi, niemożliwymi do spłacenia długami. Samo oczekiwanie na lokal socjalny zasądzony przez sąd trwa często ponad dziesięć lat. Konsekwencji takiego stanu rzeczy nie mogą ponosić lokatorki, szczególnie że ich prawo do lokalu socjalnego wynika z niskich dochodów i ze złej sytuacji materialnej. 

13. Wprowadzenie całkowitego zakazu eksmisji do tzw. lokali tymczasowych, które są tylko zakamuflowaną formą eksmisji „na bruk”. Wprowadzenie także całkowitego zakazu traktowania ośrodków dla bezdomnych prowadzonych przez organizacje pozarządowe i gminy, jako lokale zastępcze.

Tzw. lokale tymczasowe dla eksmitowanych to przeważnie pokoje w hotelach pracowniczych opłacone przez władze miasta nie dłużej niż przez miesiąc. Toteż najczęściej po upływie miesiąca osoby eksmitowane i tak trafiają do ośrodków dla bezdomnych. Bywa, że opiekun prawny częściowo ubezwłasnowolnionych osób, zamiast bronić swoich podopiecznych, ułatwia właścicielowi dokonanie eksmisji. Ośrodki dla bezdomnych z zasady są schronieniem w sytuacjach kryzysowych i tak należy je traktować. W żadnym wypadku nie mogą pełnić funkcji lokali zastępczych czy socjalnych.

14. Urealnienie kryterium dochodowego przy przyznawaniu mieszkań komunalnych i socjalnych, zniesienie kryterium metrażowego oraz wprowadzenie zasad przyznawania lokali socjalnych odpowiadających realnym potrzebom mieszkańców i mieszkanek gmin.

Jeżeli władze gminy nie chcą wywiązać się z obowiązku dostarczenia odpowiedniej liczby lokali komunalnych i socjalnych, wówczas określają kryteria przydziałów mieszkań w taki sposób, aby ograniczyć uwzględnianie wniosków dużej części potrzebujących. Kryterium dochodowe eliminuje osoby, które osiągają zbyt wysokie dochody, aby starać się o przydział mieszkania komunalnego. Z drugiej strony osoby te zarabiają za mało, aby wynająć mieszkanie na rynku. Kolejnym problemem jest próg metrażowy, który uderza w osoby o niskich dochodach „uwięzionych” w stosunkowo dużych mieszkaniach czynszowych. Ostatecznie np. w Poznaniu zmiana określonych kryteriów uwzględniania wniosków spowodowała wzrost ich liczby i ujawniła dużą grupę potrzebujących. 

15. Objęcie ochroną „frankowiczów”. Objęcie ochroną osób, które z powodu zadłużenia i niemożliwości spłat kredytu mieszkaniowego utracili prawo do swojego jedynego mieszkania zajmowanego na podstawie prawa własności; wskutek przewłaszczenia stają się bezdomni i nie obejmują ich przepisy ustawy o ochronie praw lokatorów (casus min. tzw. frankowiczów).

Według niektórych danych grupa zadłużonych tzw. frankowiczów liczy ok. 560 tys. osób. Problem zadłużenia związanego z zakupem mieszkania dotyczy całych rodzin, czyli  znacznie większej ilości ludzi.  W 2000 r. wysokość kredytów hipotecznych zaciągniętych przez Polaków i Polki ogółem wynosiła ok. 9,5 mld zł., obecnie jest to ok. 378 mld zł. W ciągu kilkunastu lat zadłużenie z tego tytułu wzrosło zatem o blisko 3900%. Niejednokrotnie zadłużone rodziny ze względu na zaprzestanie spłaty kredytu tracą prawo do zajmowanego lokalu, który jest jedynym miejscem, gdzie mogą zaspokoić swoje potrzeby mieszkaniowe. Utrata płynności finansowej gospodarstw domowych spowodowana jest głównie wysokimi ratami kredytu hipotecznego (często wcześniej denominowanego we frankach). Powody tego stanu rzeczy są różne, np. utrata pracy wskutek choroby czy innych okoliczności niezależnych od dłużników. W przypadku braku płynności spłat następuje licytacja i utrata prawa do zajmowanego lokalu. Nowy właściciel na podstawie aktu nabycia i przywłaszczenia mieszkania może bez konieczności wnoszenia sprawy do sądu od razu rozpocząć postępowanie z udziałem komornika, który automatycznie na jego zlecenie dokonuje eksmisji.

16. Podłączenie wszystkich mieszkań komunalnych do c.o., oddłużenie lokatorów zmuszonych do ogrzewania się prądem i wprowadzenie realnej regulacji cen energii.

Pomimo że ogrzewanie prądowe jest najdroższą formą ogrzewania, to w samej Warszawie niemal 70 proc. budynków zarządzanych przez gminę nie jest podłączona do sieci ciepłowniczej. Warunkiem uzyskania przydziału mieszkania komunalnego są niskie zarobki, lecz koszty ogrzewania prądem są wielokrotnie wyższe niż progi zarobków określone przez ratusz. Sytuacja ta jest szczególne trudna dla pracujących matek, które nie są w stanie oszczędzać na ogrzewaniu, gdyż muszą zapewnić dzieciom właściwe warunki. Za zaniedbania władz miast pod względem zapewnienia dostępu do taniej energii płacą więc lokatorki, podczas gdy urzędnicy chowają głowę w piasek. Do czasu podłączenia mieszkań do c.o. należy ulżyć lokatorom skazanym na drastyczne koszty ogrzewania, znosząc opłaty czynszowe. Ponieważ nieproporcjonalne koszty ogrzewania powodują zadłużenie i eksmisje najemców, to w ich wypadku konieczne jest również unieważnienie długów czynszowych i wstrzymanie eksmisji. Obecnie istniejące dodatki energetyczne sięgają 2 proc. realnych kosztów ogrzewania prądem, a w związku z tym należy uruchomić dopłaty wyrównawcze za prąd. Prywatyzacja sektora energetycznego jest przyczyną ciągłego wzrostu cen prądu, które powinny podlegać znacznie większej regulacji.

17. Wprowadzenie mieszkaniowych programów wsparcia dla cudzoziemców znajdujących się w niedostatku ekonomicznym, uchodźców i osób ubiegających się o azyl. 

Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów od 2013 r. walczy o prawo do mieszkania dla  migrantów romskich, którzy ze względu na złą sytuację materialną zamieszkują np. opuszczone altany działkowe. Romowie nie mają możliwości rejestracji swojego pobytu w Polsce. Co za tym idzie instytucje miejskie jak i podmioty prywatne częściej stosują wobec nich nielegalne wysiedlenia i łamią Ustawę o Ochronie Praw Lokatorów. Niektóre gminy w Polsce odpowiadają za wysiedlenia Romów przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka. Wysiedlenia i nielegalne wyburzenia wiążą się z wydatkami z miejskich budżetów, które można by przeznaczyć na rozwój mieszkalnictwa. Osoby oczekujące na decyzję o uzyskaniu azylu lub innej formy ochrony, nie mogą podejmować legalnej pracy w Polsce. Ponadto nie mają możliwości uzyskania podstawowej ochrony w postaci mieszkania. W takiej sytuacji są one zmuszone do pracy na czarno, aby opłacić czynsze komercyjne.

18. Wprowadzenie regulacji dotyczących przemocy w rodzinie, polegających na tym, iż to sprawca przemocy zobowiązany jest do opuszczenia mieszkania.

Dotychczasowe formy ochrony ofiar przemocy nie są wystarczające pod względem ochrony praw lokatorskich. Niejednokrotnie to ofiary przemocy są zmuszone do opuszczenia mieszkania i wielomiesięcznego lub wieloletniego oczekiwania na zapadnięcie wyroków sądowych i na możliwość ubiegania się o pomoc mieszkaniową. 

19. Wprowadzenie całkowitego zakazu budowy substandardów mieszkaniowych w postaci kontenerów socjalnych i baraków oraz wykorzystywanie ich jako mieszkania socjalne lub lokale tymczasowe dla najuboższych.

W Polsce w warunkach substandardowych mieszka około 5,5 mln osób. W 2012 r. Główny Urząd Statystyczny podał z kolei, że płaca przeciętnego mieszkańca Polski, umożliwia nabycie ok. pół metra kwadratowego mieszkania. To niemal dwa razy mniej niż dziesięć lat temu. W kolejce na przydział lokali socjalnych i komunalnych oczekują tysiące osób, natomiast gminy coraz częściej wdrażają mieszkania substandardowe w postaci baraków, kontenerów czy w domów z dykty. Działania te często łamią zapisy prawa budowlanego. Co więcej, lokalizowanie substandardowych osiedli na odseparowanych obrzeżach miast wzmaga segregację społeczną. „Socjalne getta biedy” są też straszakiem wykorzystywanym przeciwko tzw. „trudnym lokatorom”.  

20.Ukaranie winnych morderstwa Jolanty Brzeskiej oraz winnych zacierania śladów tej zbrodni (policjantów i prokuratorów).

Czytaj dalej...

Mobilizacja w sprawie podwyżek płac pracowników samorządowych

Informacja do przekazania wszystkim członkom naszych związków oraz pracownikom

W nawiązaniu do ustaleń wszystkich struktur związkowych (NSZZ „Solidarność” , OPZZ, ZNP, Inicjatywa Pracownicza) prowadzących negocjacje płacowe w sprawie podwyżek płac pracowników samorządowych zatrudnionych w zakładach i jednostkach budżetowych oraz instytucjach kultury Miasta Poznania informujemy, że:

1.    tegoroczne negocjacje zakończyły się fiaskiem

2.    Mimo, wcześniejszych zapewnień, że postulaty są racjonalne i w pełni uzasadnione Prezydent, zamiast 400 zł do wynagrodzenia zasadniczego zaproponował 100 zł brutto czyli ok. 68 zł na rękę.

W związku z powyższym zostały zaplanowane następujące działania:

1.    Wszyscy pracownicy  jednostek i  zakładów budżetowych (w tym szkół i placówek) oraz instytucji kultury (zrzeszeni i niezrzeszeni w związkach zawodowych),  proszeni są o przybycie na Plac Kolegiacki w Poznaniu (przed Urząd Miasta) w dniu 18 grudnia 2017 roku o godz.13.30,  by przedstawić Panu Prezydentowi nasze stanowisko dotyczące efektów tegorocznych negocjacji oraz oczekiwań pracowniczych. 

2.    Oczekujemy, że Prezydent Jacek Jaśkowiak osobiście i ustosunkuje się do naszego stanowiska wyrażonego na piśmie.

3.    Zwrócimy się do Radnych naszego miasta, prosząc ich o naprawienie błędów Pana Prezydenta i zaplanowaniu środków na realizację podwyżek zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami.

4.    W zależności od reakcji Pana Prezydenta podejmiemy decyzje o dalszych naszych działaniach.

PAMIETAJMY, ŻE OD NASZEJ AKTYWNOŚCI I SOLIDARNOŚCI BĘDZIE ZALEŻAŁO TO JAKI BĘDZIE WZROST WYNAGRODZENIA W 2018 R.

Spotykamy się 18.12 (poniedziałek) o godz. 13:30 Pod Urzędem Miasta

Czytaj dalej...

Koniec sporu zbiorowego w poznańskich żłobkach?


Do końca grudnia br. zarząd miasta ma przedstawić związkom zawodowym działającym przy Zespołach Żłobków w Poznaniu projekt porozumienia płacowego. Inicjatywa Pracownicza, zgodnie z toczonym przez nią sporem zbiorowym, żąda 30% podwyżki. Swoją propozycję przedstawiła władzom miasta także NSZZ Solidarność.

Na rok 2016 najbardziej prawdopodobny jest wariant podwyżki ok. 100 zł. brutto do podstawy wynagrodzenia. Kwestia jak będą wyglądać podwyżki w latach następnych stanowić ma przedmiot kolejnych uzgodnień z miastem. Dodatkowo podpisane zostanie porozumienie w sprawie dalszego prowadzenia rozmów i konsultacji ze związkami zawodowymi. Oprócz płac istotne są dwie sprawy: 

(1) dyskusja wokół konsolidacji zespołów żłobków,

(2) dyskusja wokół Poznańskiego programu opieki na dziećmi do lat 3. Poprzedni projekt programu zostanie zmieniony z powodu licznych zastrzeżeń zgłaszanych min. przez Komisję Międzyzakładową OZZIP przy Zespołach Żłobków w Poznaniu. Poniżej przedstawiamy nasze stanowisko w tej kwestii.

Czytaj dalej...

Stanowisko Komisji Międzyzakładowej OZZ IP przy Poznańskich Żłobkach ws. sporu zbiorowego i podwyżek płac

Stanowisko Komisji Międzyzakładowej OZZ Inicjatywa Pracownicza
przy Zespołach Żłobków w Poznaniu
w związku z toczącym się sporem zbiorowym i żądaniami podwyżek płac
Poznań, 5 stycznia 2015 roku



W związku z toczącą się dyskusją na temat podwyżek płac pracowników  Zespołów Żłobków  w Poznaniu, pragniemy jeszcze raz zaznaczyć, że nasze realne wynagrodzenia od stycznia 2009 roku spadły. W tym czasie wystąpiła inflacja na poziomie 16%, a także podniesiono dzienny wymiar świadczonej przez opiekunki dziecięce pracy o 25 minut, bez rekompensaty finansowej. Obie te kwestie były podstawową przyczyną trwającego od wiosny 2012 roku sporu zbiorowego. Kwestię tę dość szczegółowo opisałyśmy w naszym stanowisku, przekazanym Dyrekcjom Zespołów pismem z dnia 22.11.2014 r. Pismo to otrzymali także nowo wybrani radni i radne. Zgodnie z nim, Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza jest gotów zakończyć spór zbiorowy pod warunkiem, że od stycznia 2015 roku pracownice żłobków otrzymają średnio miesięcznie podwyżkę w wysokości 350 zł. brutto.

Czytaj dalej...

Wyższe płace w poznańskich żłobkach

Na grudniowej sesji radni miasta Poznania przyjęli budżet na rok 2014, który zakłada podwyżki dla personelu miejskich żłobków średnio o 150 zł brutto. Członkinie i członkinie OZZ Inicjatywy Pracowniczej w dniu sesji zorganizowali kolejną akcję ulotkową w urzędzie miasta, wyrażając stanowisko na temat planowanych podwyżek pod hasłem „Pracownice żłobków walczą dalej!”. Opiekunki przyniosły plakaty z hasłami „Godnej płacy nie tylko na święta”, „Więcej siana w żłobkach”, „Nie chcemy prezentów tylko godnej płacy”.

Czytaj dalej...

Pracownice żłobków u poznańskich radnych

Na początku lipca członkinie Inicjatywy Pracowniczej przy poznańskich żłobkach odwiedziły szereg radnych z Komisji Rodziny, Polityki Społecznej i Zdrowia, oraz reprezentujących różne kluby polityczne. Spotkania miały na celu przypomnienie radnym, że konflikt pracowniczy w poznańskich żłobkach trwa, a zeszłoroczne wyrównanie w postaci 121 zł nie rozwiązuje problemu bardzo niskich płac w sektorze opieki nad najmłodszymi dziećmi. Związek Inicjatywa Pracownicza jest wciąż w sporze zbiorowym z trzema dyrektorkami Zespołów Żłobków. Pracodawca odrzuca żądania pracownicze (30-procentowe podwyżki), uzasadniając to decyzjami, które muszą zapaść w urzędzie.

Większość radnych przyjęła żądania pracownicze ze zrozumieniem, zgadzając się co do tego, że zarobki w żłobkach są bardzo niskie. Płace różnią się w zależności od zespołu. Przykładowo, podstawa wynagrodzenia młodszej opiekunki w zespole żłobków nr 3, to 1430 zł brutto, na rękę dostaje jednak nie więcej niż 1400 zł (z dodatkami i premią). Nawet starsze opiekunki z wieloletnim doświadczeniem nie zarabiają więcej niż 2 tys zł.

Związkowczynie szykują wystąpienie na Komisję Rodziny, Polityki Społecznej i Zdrowia, która odbędzie się pod koniec sierpnia. Będą przedstawiać wyliczenia oraz uzasadniać swoje żądania płacowe. Jeśli prezydent miasta w projekcie budżetu, który ukaże się w listopadzie, nie zaproponuje zwiększenia funduszu płac, podwyżka może zostać wprowadzona przez poprawkę, którą zaproponują radni. Aby zrealizować żądania pracownic, miasto musiałoby przekazać od 3 do 4 mln złotych. Kwota ta nie jest dużym wysiłkiem dla budżetu Poznania, szczególnie gdy pamięta się o wielu milionach przekazywanych deweloperom czy na poznański stadion.

Na sesji miejskiej 9 lipca radny Szczuciński zgłosić interpelację do prezydenta Grobelnego z zapytaniem, czy możliwe będą dalsze podwyżki dla pracowników. Prezydent ma 30 dni, by na nią odpowiedzieć. Obecnie trwa sezon urlopowy, lecz od września, w zależności od odpowiedzi prezydenta, jesienna fala niezadowolenia może dotrzeć też do poznańskich żłobków.

 

Czytaj dalej...

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
530 377 534
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 530 377 534
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.