Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Sprawozdanie z II Socjalnego Kongresu Kobiet. O wyższe płace i niższe czynsze

13 października 2018 r. w Poznaniu odbyła się II edycja Socjalnego Kongresu Kobiet. Uczestniczyło w niej ponad 100 osób reprezentujących 20 organizacji pracowniczych, lokatorskich i kobiecych. Niemal 9 godzin dyskutowałyśmy o problemach, z którymi się spotykamy w naszych zakładach pracy i w naszych miastach. Podczas I edycji Kongresu, która odbyła się w marcu bieżącego roku, wypracowałyśmy 20 postulatów programowych dotyczących problematyki pracowniczej i lokatorskiej. 8 września zorganizowałyśmy debatę, na której lokatorki skonfrontowały swoje postulaty z kandydatami na prezydenta Warszawy. II Kongres w Poznaniu służył podsumowaniu naszych walk przed rozpoczęciem się nowej kadencji władz samorządowych.

Pierwsza część spotkania odnosiła się do genezy i znaczenia sześciu postulatów, które bezpośrednio wiążą się z bieżącymi działaniami podejmowanymi przez kobiety zrzeszone w związku Inicjatywa Pracownicza, w Warszawskim i w Wielkopolskim Stowarzyszeniu Lokatorów.

1) Podwyższyć płace w instytucjach opłacanych z budżetu miasta i województwa. (Komisja Międzyzakładowa OZZ IP przy Zespołach Żłobków w Poznaniu i Komisja Zakładowa OZZ IP przy Szpitalu Klinicznym Przemienienia Pańskiego).

2) Znieść czynsze i długi oraz uruchomić realne dopłaty za ogrzewanie się prądem do czasu podłączenia wszystkich lokali komunalnych i socjalnych do C.O. (Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów).

3) Wliczenie czasu przeznaczonego na dojazd do miejsca pracy w całkowity czas dnia roboczego (Komisja Międzyzakładowa OZZ Inicjatywa Pracownicza w Amazon Fulfillment Poland Sp.z.o.o.).

4) Urealnienie kryterium dochodowego przy przyznawaniu mieszkań komunalnych i socjalnych, zniesienie kryterium metrażowego oraz wprowadzenie zasad przyznawania lokali socjalnych odpowiadających realnym potrzebom mieszkańców i mieszkanek gmin (Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów).

5) Powszechna emerytura na poziomie co najmniej płacy minimalnej (Komisja Środowiskowa Dziennikarzy i Dziennikarek przy OZZ IP).

6) Zatrzymać reprywatyzację nieruchomości i naprawić spowodowane przez nią krzywdy społeczne. (Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów).

Podczas drugiej części Kongresu podzieliłyśmy się na trzy grupy, w których omawiałyśmy działania umożliwiające realizację postulatów z listy, którą stworzyłyśmy podczas I edycji Kongresu.



I grupa dotycząca postulatów lokatorskich

Walka o lepsze warunki mieszkaniowe należy do sfery walki o lepsze warunki życia kobiet. Zastanowiłyśmy się wspólnie nad pytaniem: z czego wynika fakt, że w większości to kobiety angażują się w działania lokatorskie? Lokalne organizatorki z Warszawy, Łodzi i Poznania podkreśliły że w domu kobiety nie tylko odpoczywają po pracy zarobkowej ale także wykonują nieodpłatną pracę opiekuńczą. Dla kobiet dom to drugi zakład pracy, za który w dodatku muszą opłacać czynsz (często pochłaniający większość zarobków). Najczęściej kobiety odpowiadają za sprzątanie mieszkania (ale też pranie, prasowanie itd), co oznacza że, w lokalach komunalnych bez C.O. to one najczęściej zmywają ze ścian trujące grzyby i pleśń, przez co częściej narażone są na groźne choroby. Ponadto kobiety częściej niż mężczyźni dbają o sprawy administracyjne związane z mieszkaniem, częściej zajmują się budżetem domowym i płacą rachunki za mieszkanie. Obserwacje w grupie były tu zbieżne z ostatnimi badaniami CBOS. Nie dziwi więc, że to właśnie kobiety protestują wobec złych warunków mieszkaniowych i zbyt wysokich opłat.

Wspominałyśmy też, że kobiety częściej niż mężczyźni utrzymują kontakty z sąsiadami, stąd to im łatwiej przychodzi budowanie solidarności we wspólnej walce o dach nad głową. W związkach przemocowych, to często kobieta jest zmuszona opuścić mieszkanie wraz z dziećmi. W takich sytuacjach możliwość wynajęcia mieszkania tanio pozwala samodzielnie stanąć na nogi.

Podczas spotkania zdecydowałyśmy podjąć próbę koordynacji pewnych działań na poziomie międzymiastowym. W szczególności, jako już współpracujące ze sobą warszawskie i wielkopolskie WSLe, chcemy spróbować uściślić więzi na polu lokatorskim z łódzkim Stowarzyszeniem „Bratnia Pomoc”, wrocławską Akcją Lokatorską, lubelską Akcją Lokatorską oraz Ruchem Sprawiedliwości Społecznej. Na spotkaniu warsztatowym obecne były delegatki warszawskiego i wielkopolskiego WSL, RSS i „Bratniej Pomocy”, niemniej liczymy na udział organizacji z Wrocławia i Lublina w dalszych pracach.

Zgodnie z ustaleniami, chcemy podjąć próbę spięcia działań na poziomie międzymiastowym poprzez wspólne hasło-postulat (w oparciu o pierwszy postulat lokatorski SKK): Powszechny dostęp do mieszkań komunalnych poprzez poszerzenie zasobu, i zmanię kryteriów dochodowych oraz metrażowych. Mieszkania te powinny być tanie, zdrowe (czyli niezagrzybione i z dostępem do centralnego ogrzewania) i dostosowane do potrzeb (np. osób niepełnosprawnych).

W celu podjęcia koordynacji ustaliłyśmy że chcemy wspólnie wydać broszurę, która zawierałaby:
1) opracowanie sytuacji zasobu mieszkań komunalnych/socjalnych w danym mieście (liczba i stan, główne problemy)
2) Opracowanie kwestii walki o lepsze warunki mieszkaniowe jako walki o poprawę bytu kobiet, w oparciu o dyskusję z warsztatu.
3) wzorcowy projekt zmiany uchwały mieszkaniowej do przyjęcia na poziomie samorządu w każdym mieście. Projekt umożliwiałby wprowadzenie w życie naszego postulatu o powszechnym dostępie na poziomie prawnym i zostałby opracowany przez wspierającą grupę prawną (zaproponowała to prawniczka lokatorska obecna na warsztacie). Projekt uchwały zawierałby podstawy prawne do wprowadzenia miejskiego mieszkaniowego systemu ochrony dla kobiet ofiar przemocy w oparciu o doświadczenia z Wrocławia.


II grupa dotycząca postulatów pracownic sektora publicznego

Warsztat skupił się przede wszystkim na specyfice sektora publicznego i wynikających z niej konsekwencji dla podejmowanych przez nas prób samoorganizacji. Stan, w którym wysokość płac w sektorze publicznym zależy od dyrekcji placówek, od władz centralnych lub samorządowych, umożliwia tym trzem podmiotom unikanie odpowiedzialności za złe warunki pracy i płacy. Mimo że sytuacja ekonomiczna uległa poprawie, od 10 lat władze samorządowe i centralne usprawiedliwiają cięcia i marginalizację sektora publicznego kryzysem finansowym. Sfeminizowane zawody związane z opieką, utrzymaniem szpitali, edukacją, kulturą itp. niezmiennie traktowane są przez polityków jako zbędny balast. W dalszym ciągu musimy się więc przeciwstawiać konserwatywno-liberalnej polityce, która uznaje naszą pracę jedynie za koszt. Z drugiej strony ta sama polityka umożliwia zwolnienia podatkowe dla przedsiębiorców, które określa jako inwestycje, co z naszej perspektywy oznacza przechwytywanie środków publicznych przez biznes.

Po zeszłorocznych protestach w Poznaniu, które wynikały z niedotrzymanej przez prezydenta obietnicy podwyżek, sytuacja nie uległa zmianie. Prezydent Jaśkowiak, wraz z resztą liberalnych polityków, wciąż podkreśla znaczenie kobiet dla polskiej demokracji. Jego polityka uniemożliwia nam jednak faktyczne uczestniczenie w tym ustroju. Dzieje się tak, gdyż utrzymywanie niskich płac zmusza nas do długich godzin pracy po których jedyną rzeczą, w którą możemy się zaangażować, jest zbieranie sił przed kolejnym dniem harówki.

Budżet miasta nie jest tylko zestawieniem zysków i strat. Jego kształt określają decyzje o charakterze politycznym. Obecne władze od czterech lat nie robią nic, aby polepszyć sytuację sfeminizowanych i nisko płatnych zawodów, dzięki którym publiczne instytucje mogą funkcjonować. W rzeczywistości problemem nie jest zbyt mały budżet miasta, lecz nierówny podział środków – dla oficjeli wysokie pensie i premie, dla pracownic publicznych instytucji niskie płace i cięcia. Bez zmiany zasad podziału publicznych finansów, politycy zawsze będą spychać nas na margines. Podobnych przypadków mogłybyśmy wymienić dużo więcej, chociażby ciężka sytuacja pracownic przedszkoli w Bełchatowie zrzeszonych w Związku Zawodowym Pracowników „Zjednoczeni” czy pracownic poznańskich szpitali finansowanych przez władze centralne. W trakcie dyskusji ustaliłyśmy, że doświadczenia grup biorących udział w warsztacie zostaną opublikowane we wspólnej broszurze.

Kolejny istotnym problemem jest to, że osoby zatrudnione w jednostkach budżetowych są systemowo dzielone na te, które otrzymują wyższe płace i te pracujące za głodowe stawki. W szpitalach nierówności płacowe są sformalizowane za pomocą ustaw, np. wprowadzonej niedawno ustawy o pracownikach medycznych. W ten sposób rozbija się solidarność między poszczególnymi grupami zawodowymi i utrzymuje pomiędzy nimi hierarchie. Zamiast skupiać się na nierówności płac pomiędzy kobietami a mężczyznami (które w Polsce są największe pośród kadry kierowniczej), należy znosić nierówności pomiędzy poszczególnymi zawodami. W obrębie tzw. zawodów sfeminizowanych nierówności płacowe są niewielkie, natomiast różnice pomiędzy samymi branżami niejednokrotnie przyjmują znaczącą skalę.

Specyfika instytucji publicznych polega na tym, że ich kierownictwo jest wrażliwe na punkcie własnego wizerunku. Jego podważenie może zwiększyć siłę oddziaływania akcji informacyjnych, protestów i strajków. W trakcie ich trwania warto podejmować działania, które umożliwią zyskanie poparcia mieszkańców. Złe warunki pracy, życie w niedostatku i przepracowanie osób zatrudnionych w placówkach budżetowych zagrażają także tym, którzy korzystający z ich usług. Złe warunki pracy w sektorze budżetowym to złe warunki życia w mieście a odpowiedzialność za taki stan rzeczy ciąży na dyrekcji i władzach. Ponadto w przypadku określania naszych żądań nie chcemy kierować się ich przydatnością dla biznesu oraz tym czy ich realizacja zwiększy produktywność. Walczymy o to, aby odzyskać nasze życie dla nas i naszych bliskich, aby mieć czas na własne pasje, przyjaciół, rodzinę. Naszą rolą nie jest usprawnianie działanie biznesu i zwiększanie jego zyski. Wymagamy lepszych warunków zatrudnienia, aby móc odmówić pracy na dwa etaty bez obawy, że ktoś uzna nas za niewydajne. To co my uważamy za społecznie użyteczne, nie musi przynosić zysku biznesowi.

Walcząc o lepsze warunki pracy i płacy nie możemy zapominać o tym, że żaden zakład nie może funkcjonować bez pracownic i pracowników. To źródło naszej siły. Jeżeli jesteśmy ekspertkami od stabilnego działania zakładu, to równie dobrze wiemy jak zakłócić jego działanie w taki sposób, aby spowodować ograniczenie wydajności pracy. Pracownice podały kilka przykładów spowolnienia czy odmowy pracy, które wymogły na kierownictwu zmianę kilku problematycznych kwestii. Wśród nich znalazły się takie działania jak odmowa wykonywania czynności wychodzących poza zakres obowiązków, spokojna praca przy zachowaniu zasad BHP. Działania te zwracają uwagę na niedobór personelu i przeciążenie pracą a równocześnie nie zmuszają nas do prowadzenia niejednokrotnie poniżających dyskusji z dyrekcją. W trakcie warsztatu omówiłyśmy także strategię związaną z wejściem w spór zbiorowy, który umożliwia dodatkowe nagłośnienie sytuacji na poszczególnych zakładach.


III grupa dotycząca postulatów związanych z organizacją pracy:

W dyskusji nad postulatami związanymi z organizacją pracy wzięły udział min. osoby zrzeszone w ramach OZZ Inicjatywa Pracownicza i zatrudnione w Amazona, Volkswagen i w organizacjach pozarządowych, przedstawicielka koalicji zrzeszające pracownice zatrudnione w seksbiznesie oraz osoby wspierające pracownice opieki w domach dla osób starszych.

Wstęp do dyskusji dotyczył powiązania pracy najemnej, etatowej lub prekarnej, z pracą reprodukcyjną, tzn. wykonywaną w gospodarstwach domowych. Wiele żądań, które pozornie wiążą się wyłącznie ze strefą pracy najemnej, takie jak kwestie płacowe (podwyżki) czy związane z organizacją pracy (prawo do przerwy i odpoczynku, wpływ na tempo pracy poprzez społeczną kontrolę norm) ma bezpośredni związek z wykonywaną przez wszystkich, choć zdecydowanie częściej przez kobiety, pracą opiekuńczą, jak i tym, co robimy w tak zwanym czasie wolnym, niezbędnym do tego, byśmy mogli znów stawić się w pracy. Przykładowo, domagamy się wyższych pensji, aby nie musieć pracować na nadgodziny, a zamiast tego spędzić czas z rodziną. Domagamy się przerw, odpoczynku w pracy, wolnych weekendów i mniejszego tempa pracy, byśmy po pracy mieli siłę opiekować się najbliższymi – jak i realizować siebie poza reżimem pracy najemnej.

Nie tylko chodzi o fizyczne wyczerpanie pracą omówione szczegółowo na przykładzie Amazona czy Volkswagena, ale też na presję psychiczną, wywieraną poprzez nieustanną kontrolę, czy wyrabiamy normy, lub – co zostało omówione na przykładzie pracy w sektorze pozarządowym – mobbing i wynikające z niego problemy ze zdrowiem psychologicznym, związane ze stosowaniem przemocy w fundacjach i organizacjach. Propracowniczą odpowiedzią może być budowanie związku zawodowego jako sieci wsparcia (np. poprzez stawienie oporu naciskom zarządów organizacji, by „poświęcać się” dla misji fundacji, czyli poświęcać swoje prawa i zdrowie jako pracownicy/e, czy pomysł wprowadzenia do rad fundacji uzwiązkowionych pracownic/ków z innych fundacji, żeby mieć wpływ na warunki pracy).

W sektorach związanych z trzecim sektorem, pracą opiekuńczą, czy sekspracą, główny problem to bark umów o pracę i stosowanie umów zlecenie pomimo jasnego stosunku pracy (świadczenie pracy pod nadzorem przełożonego/ej, w określonym miejscu i określonym czasie) lub praca na czarno. Wiąże się to z brakiem opłacania nadgodzin, a nawet możliwości odbierania ich – co np. w trzecim sektorze wynika z dużego tempa pracy narzucanego przez terminy projektów i grantów. W takiej sytuacji przydatne może być monitorowanie i nagłaśnianie przypadków zastępowania umów o pracę umowami zlecenie w organizacjach – wysyłanie zapytań do organizacji (kiedy ogłaszają nabór na warunkach umowy zlecenia), czemu nie chcą stosować umów o pracę – co już teraz przynosi skutek i coraz więcej organizacji wycofuje się z umów zlecenie. W zakresie pracy seksualnej pierwszym krokiem jest uznanie jej za pracę najemną i niekryminalizowanie jej, co wiązałoby się z uznaniem prawa do opieki zdrowotnej czy przestrzegania bezpieczeństwa i higieny pracy.

Również pracownice opieki sieci prywatnych domów dla osób starszych, których przykład omówiono, mają problem z umowami o pracę: czasem ponad połowa kadry opiekunek pracuje na umowę zlecenie, jednak nie chcą przyjmować umów o pracę, gdyż wtedy nie mogłyby pracować w nadgodzinach, a ich podstawowa pensja nie starcza na utrzymanie. W konsekwencji przy umowach zlecenie pracują 200-230 godzin w miesiącu na 24- czy nawet 32-godzinne  zmiany, co kończy się problemami ze zdrowiem (głównie z kręgosłupem). Niektóre śpią w ośrodkach, żeby zaoszczędzić, ich praca jest ściśle kontrolowana: wykonanie każdej czynności opiekuńczej muszą potwierdzić na czytniku kodów kreskowych.

Mówiliśmy o narzędziach działania, stawiania oporu i organizowania się: od nieformalnych, takich jak wspólna odmowa dostosowania się do anypracowniczych wymogów (wspólne wychodzenia na przerwę, spowalnianie pracy), po formalne: spory zbiorowe, sprawy sądowe (których kilkanaście prowadzi komisja IP w Amazon, w tym w zakresie norm), współpraca z instytucjach zewnętrznymi do obrony praw pracowniczych (Inspekcja Pracy, Laboratorium Inspekcji Pracy mierzące wydatek energetyczny, Nadzór Budowlany), porady prawne. W sektorze opieki dobrą strategią jest budowanie solidarności z odbiorcami usług (np. pacjentami i rodzinami pacjentów), żeby wzmocnić siłę pracownic i tworzyć nacisk na dyrekcję. Omówiliśmy dylematy związane z angażowaniem mediów – z jednej strony często ze względu na dbanie o wizerunek korporacji korzystne jest prowadzenie kampanii medialnych (konferencji prasowych, przygotowywanie oświadczeń do mediów, zbieranie bazy mediów), choć na przykładzie problemów pracownic domów opieki omówiliśmy sytuację, gdy próba organizowania się opiekunek i wyjścia do mediów z problemami skończyło się anty-pracowniczym działaniami rodzin pacjentów (skargi na opiekunki).

Komisja w Volkswagenie omówiła ankietę, którą koledzy przeprowadzili wśród załogi – jako narzędzie z jednej strony służące do formowania postulatów, jak i wywierania nacisku na zarząd (np. w czasie, gdy zarząd chce wprowadzać niekorzystne zmiany w czasie pracy – ankieta dotyczyła wprowadzenie dodatkowej weekendowej zmiany oraz jasnych kryteriów przenosin do nowej fabryki – pracownicy nie wiedzieli, kto i na jakich zasadach będzie przenoszony); a także skrócenia czasu rozliczeniowego (tak, by nadgodziny były wypłacane od razu). Ankieta dała widoczność związku zawodowego, oddała głos zatrudnionym w ich własnej sprawie i możliwość wpływu na zmianę sytuacji w zakładzie pracy.

Ostatnia plenarna dyskusja Kongresu skupiła się na treści wydanego przez nas oświadczenia [Oświadczenie organizatorek II Socjalnego Kongresu Kobiet: Czego żądamy od nowych władz ] i kwestiach organizacji kolejnego kongresu. Socjalny Kongres Kobiet został powołany celem wzmacniania bieżących walk poprzez wypracowanie wspólnych postulatów pracowniczych i lokatorskich. I i II SKK w Poznaniu oraz debatę SKK w Warszawie zorganizowałyśmy jako członkinie komisji Inicjatywy Pracowniczej oraz warszawskiego i wielkopolskiego WSL. Dyskusja dotycząca oświadczenia II SKK ukazała chęć innych organizacji i środowisk do wykorzystania SKK jako narzędzia do wzmocnienia walk prowadzonych na polu socjalnym. Organizację III SKK zapowiedziały delegatki z Torunia.

Organizacje uczestniczące w II SKK: Ruch Sprawiedliwości Społecznej, Międzyzakładowy Związek Zawodowy Pracowników „Zjednoczeni”, Warszawskie Stowarzyszenie Lokatorów, Wielkopolskie Stowarzyszenie Lokatorów, Ogólnopolski Związek Zawodowy Inicjatywa Pracownicza, Inicjatywa 8 Marca (Wrocław), Akademicki Komitet Protestacyjny, Partia Razem, Koalicja Sex Work Polska, Manifa Poznań, W Naszej Sprawie, Toruński Strajk Kobiet, Fundacja Nie Tylko Matka Polska, Kolektyw Manifa Toruńska, Stowarzyszenie „Bratnia Pomoc”, Aborcyjny Dream Team, Codziennik Feministyczny, Feminoteka, Porozumienie Kobiet 8 Marca

Powrót na górę