Menu
Wstąp do związku Kim jesteśmy? Wspieraj związek Napisz do nas

Dość wyzysku! Manifestacja z okazji 8 Marca

plakat_manifa2011„W naszych kieszeniach kryzysy są cały czas“  - w taki sposób swoją sytuację opisuje jedna ze związkowczyń Ogólnopolskiego Związku Zawodowego „Inicjatywa Pracownicza” z fabryki Greenkett – „Nasze wynagrodzenia właściwie cały czas schodzą w dół, bo kiedy krajowa płaca minimalna ma wzrosnąć, maleje nam premia. Teraz zarabiamy 1200 zł na rękę”.

W styczniu br. pracownice tego zakładu pracy nie wytrzymały napięcia związanego z notorycznie łamanymi prawami pracowniczymi (opóźnienia w wypłacaniu i tak niskich wynagrodzeń, brak dostępu do środków z funduszu socjalnego). Odmówiły stanięcia do maszyn, zorganizowały strajk. Podobne protesty wybuchają w ostatnich miesiącach  w całej w Polsce. Znaczna część z nich została zorganizowana przez kobiety, w sfeminizowanych zakładach pracy. Poza Greenkett'em był to m. in. strajk okupacyjny w Esser Polska, podczas którego zablokowano dostęp do pomieszczenia z gotowymi do wysyłki produktami, protest salowych z Dąbrowy Górniczej, strajk kucharek ze szpitala we Wrocławiu oraz wiele protestów lokatorskich. Każdorazowo działania takie są dla zatrudnionych kobiet ogromnym stresem, wynikają bowiem z poczucia bezsilności oraz ekonomicznego przymusu.

W obliczu takich faktów zadziwia entuzjazm polityków oraz analityków rozpowszechniających informacje o polepszającej się sytuacji w gospodarce i na rynku pracy. Sami ekonomiści przyznają, że głównym czynnikiem wpływającym na dane dotyczące zatrudnienia jest outsorcing. Ta coraz popularniejsza praktyka polega na zlecaniu zadań, wykonywanych wcześniej przez stałych pracowników – firmom zewnętrznych. Pozwala ona obniżyć koszty pracy i zredukować odpowiedzialność pracodawcy za pracownika do minimum. Outsorcing pogarsza sytuację pracowników tymczasowych, zmuszanych do zatrudniania się na gorszych warunkach lub do przechodzenia na samozatrudnienie. Praktyka ta w dużym stopniu dotyczy sfeminizowanych zawodów, takich jak sprzątaczki, kucharki, salowe, pielęgniarki, kasjerki i jest coraz częściej stosowana pod pretekstem „walki z kryzysem”.

Kolejna kwestia to dumnie ogłoszony przez rząd wzrost płac. Po uwzględnieniu inflacji, wzrost przeciętnej pensji wynosi 1,2 %. Faktycznie, jest to zmiana odczuwalna, jednak wyłącznie przez osoby o nieprzeciętnie wysokim wynagrodzeniu – czyli w głównej mierze mężczyzn.

Do tego dochodzą rosnące koszty życia, przede wszystkim podwyżki energii elektrycznej (cena prądu w Polsce jest wyższa niż w Norwegii), gazu oraz czynszów.

To wszystko sprawia, że kiedy jest się średnio sytuowaną Polką trudno uwierzyć, że kryzys nieuchronnie przeminął. Tym bardziej, że często my – kobiety, płacimy za niego podwójną cenę. W naszych domach, z powodu koniecznych oszczędności, zaciskamy pasa tam, gdzie same jesteśmy w stanie wykonać pewne czynności: rezygnujemy z korepetycji i zajęć dodatkowych dla dziecka, usług osoby sprzątającej czy opiekującej się obłożnie chorym członkiem rodziny. Na drugim etacie przejmujemy te obowiązki w ramach „domowego wolontariatu”. Można zatem powiedzieć, że gdy kryzys obarcza nas kolejnymi obowiązkami w ramach gospodarstw domowych, inne z nas pozbawia dodatkowych dochodów w i tak już niskopłatnych zawodach.

Kobiety z Inicjatywą, OZZ Inicjatywa Pracownicza

 XII MANIFA W WARSZAWIE: DOŚĆ WYZYSKU! WYMAWIAMY SŁUŻBĘ!

 6 marca 2011, niedziela, 12.00

 Plac Defilad - parking pod Pałacem Kultury i Nauki od strony Marszałkowskiej

Manifę organizuje: Porozumienie Kobiet 8 Marca 

 Inicjatywa Pracownicza apeluje o udzial w demonstracji

Powrót na górę