Miasteczko Śl.: Protesty pracownicze w Hucie Cynku
- Dział: Śląskie
23 stycznia od godz. 6 rano odbyła się demonstracja pod bramą Huty Cynku w Miasteczku Śl. Uczestniczyło kilkaset osób, które czekały na prezesa, ale się nie pojawił. Protest ma być kontynuowany także w następne dni. Oprócz hutników mają pojawić się rodziny oraz mieszkańcy Miasteczka Śląskiego, dla których dalsze istnienie zakładu, to być albo nie być.Huta, aby prosperować, musi ciągle zaciągać kredyty (tak było zawsze), tym razem, w dobie światowego kryzysu finansowego, a także z uwagi na znaczne ryzyko, wszystkie banki wycofały się z umów i zapowiedziały całkowite wstrzymanie kredytowania huty. Sytuacja stała się katastrofalna. Jedyną szansą była pomoc finansowa od Towarzystwa Finansowego „Silesia”. Towarzystwo to zajmuje się głównie pomocą finansową dla zakładów, chcąc jednak „coś w zamian”. Otóż zapowiedzieli zastrzyk gotówkowy dla huty w wysokości 50 mln zł, ale zażądano właśnie wypowiedzenia Zakładowego Układu Zbiorowego Pracy w trybie natychmiastowym (za porozumieniem stron), zwolnienia grupowe (natychmiast 300 osób, docelowo około 500) wypowiedzenie warunków płacy i pracy - zachowanie wynagrodzeń wynikających tylko z kodeksu pracy; likwidacja wszelkich przywilejów. To oznacza zmniejszenie wynagrodzenia o 40 %. Na to oczywiście nie może być zgody.
Huta ma wsad, a także koks, potrzebny do produkcji na 3 dni - ze względów technologicznych wygaszenie pieców hutniczych oznaczałoby całkowitą fizyczną likwidacje zakładu.
W Hucie działa Inicjatywa Pracownicza, której przedstawiciele włączyli się aktynie w protest. wspierając m.in. Związek Zawodowy Pracowników Huty Cynku.
