José Bodas Lugo: „Rząd Maduro narzucił otwartą dyktaturę wobec klasy pracującej”
- Dział: Zagranica
Poniżej publikujemy wywiad z José Bodasem Lugo, sekretarzem generalnym Zjednoczonej Federacji Pracowników Naftowych Wenezueli (FUTPV), którego przemówienie na listopadowym spotkaniu Międzynarodowej Związkowej Sieci Solidarności i Walk (ILNSS) spotkało się z gorącą owacją. Już w listopadzie zeszłego roku José Bodas Lugo przestrzegał przed amerykańską interwencją wojskową, a jednocześnie podkreślał, że zagrożenie ze strony USA nie oznacza, że klasa pracująca w Wenezueli musi popierać rząd Nicolása Maduro. Wyraził w nim również swoje poparcie dla walczącej ukraińskiej klasy pracującej, rozpoznając w nim ten sam imperialistyczny atak ze strony Rosji na Ukrainę.
W materiale przygotowanym specjalnie dla Międzynarodowej Sieci Solidarności i Walki Pracowniczej (ILNSS), przywódca przedstawia krytyczną i szczegółową analizę „katastrofy społecznej”, przed którą stoi wenezuelska klasa pracująca. W trakcie rozmowy Bodas porusza kluczowe kwestie, takie jak utrata wartości wynagrodzeń na skutek hiperinflacji, polityka represji i kryminalizacji protestów pod rządami Nicolása Maduro, oddanie suwerenności naftowej międzynarodowemu kapitałowi oraz pilną potrzeba walki klasowej, aby stawić czoła zarówno rządowym programom oszczędnościowym, jak i imperialistycznej agresji USA.
Wywiad ten jest ważnym świadectwem dla zrozumienia rzeczywistości wenezuelskiego przemysłu naftowego z perspektywy tych, którzy wytwarzają bogactwo i stawiają opór u bram rafinerii.
ILNSS: Jaka jest sytuacja płacowa i bytowa pracowników przemysłu naftowego?
JBL: Przede wszystkim musimy odrzucić i potępić ataki skrajnie prawicowego rządu Donalda Trumpa w regionie Karaibów na Wenezuelę, Kolumbię, Panamę, Meksyk i Ekwador, gdzie nasilają się groźby i gdzie bombardowano łodzie, a członkowie rodzin informują, że do tej pory zginęło ponad 60 rybaków. Sytuacja ta stanowi zagrożenie dla wenezuelskiej klasy pracowniczej i mieszkańców Wenezueli.
Jednocześnie odrzucamy i potępiamy proimperialistyczną postawę Maríi Coriny de John Goicochea, Leopolda Lópeza i proimperialistycznej prawicy popierającej pracodawców, którzy twierdzą, że popierają interwencję światowej potęgi, imperialistycznego rządu Stanów Zjednoczonych. Mówimy to, nie udzielając żadnego poparcia politycznego rządowi Nicolása Maduro, który uważamy za dyktaturę stosującą brutalne kapitalistyczne środki oszczędnościowe wobec pracowników i mieszkańców Wenezueli.
Rząd Maduro wdraża brutalne kapitalistyczne środki oszczędnościowe, które od 2018 r. nazywa programem ożywienia gospodarczego, wzrostu i dobrobytu gospodarczego, czemu towarzyszy memorandum 2792 i instrukcje Krajowego Urzędu Budżetowego (ONAPRE), które sprowadzają się do braku dyskusji na temat układów zbiorowych i braku jakichkolwiek podwyżek płac w Wenezueli.
Dzieje się to w kontekście prześladowań pracowników i przywódców związków zawodowych oraz kryminalizacji działalności związkowej i protestów społecznych w Wenezueli. Istnieje duża liczba przywódców związkowych i więźniów politycznych, którzy są pracownikami walczącymi o swoje prawa. W przemyśle naftowym mówimy o ponad 160 pracownikach zatrzymanych w całym kraju, a ostatnio, w sobotę (wywiad opublikowany został 21.12.2025 r.), byliśmy świadkami zatrzymania przywódcy związkowego Elíasa Torresa, sekretarza generalnego CTB, konfederacji związków zawodowych, oraz pracownika budowlanego.
Aresztowania i represje nie są odosobnionymi przypadkami; są one sposobem, w jaki rząd wdraża pakiet kapitalistycznych środków oszczędnościowych. W rezultacie w przemyśle naftowym pracownik naftowy w Wenezueli zarabia około 40 dolarów miesięcznie. Obecnie ok. 40 dolarów miesięcznie jest kwotą określoną w układach zbiorowych jako wynagrodzenie. Jest to kwota, na podstawie której obliczane są świadczenia socjalne, urlopy, a przede wszystkim, po 30 latach, 20 latach pracy w branży, wynagrodzenie, które otrzymujemy, wynosi maksymalnie 4000 dolarów po 35 latach pracy w przemyśle naftowym w ramach świadczeń socjalnych.
Obejmuje to również konta oszczędnościowe i oczywiście wynagrodzenie, zyski, zyski na koniec roku oraz wszystkie umowne i ustawowe świadczenia płacowe. Tak więc pracownicy przemysłu naftowego mają wynagrodzenie w wysokości ok. 40 dolarów, mamy dodatek transportowy w wysokości ok. 25 dolarów. Jest to dodatek transportowy, ale nie ma on żadnego wpływu na nasze wynagrodzenie. Mamy również kartę żywnościową. Ta karta żywnościowa ma wartość ok. 60 dolarów. Nazywa się to socjalnym dodatkiem żywnościowym.
Jest też CAPEC, czyli ok. 150 dolarów na zakup żywności. CAPEC to system, w ramach którego niektóre placówki sprzedają żywność, a także takie artykuły jak guma, akumulatory samochodowe, telefony, z tą specyfiką, że zakup tych artykułów spożywczych w placówkach przemysłu naftowego kosztuje ok. 150 dolarów, ale placówki te są nawet o 40%, a w niektórych przypadkach nawet o 60% droższe od rynku. Sprzedawane są również artykuły spożywcze i przedmioty takie jak klimatyzatory i narzędzia samochodowe, a także guma, i okazuje się, że niektóre produkty są nawet o 60% droższe niż te dostępne na rynku kapitalistycznym, jak nazywa tę sytuację rząd.
Oczywiście musimy powiedzieć, że w przemyśle naftowym mamy trzy lata. Trzy lata bez rozmów dotyczących układów zbiorowych. Układ zbiorowy dla przemysłu naftowego obowiązuje przez dwa lata, a należne są trzy rozmowy dotyczące układów zbiorowych, dlatego my w Secura wzywamy do zorganizowania rad w obronie układu zbiorowego i wynagrodzeń. Wzywamy do autonomicznej organizacji pracowników w tych komitetach w obronie wynagrodzeń i rozmów dotyczących układu zbiorowego, aby zmobilizowana klasa pracująca mogła narzucić rozmowy dotyczące układu zbiorowego dla przemysłu naftowego w Wenezueli.
Rząd krajowy oświadczył, że Wenezuela odnotowała 17 kolejnych kwartałów wzrostu produktu krajowego brutto w ciągu ostatnich trzech lat, po latach spadku, w których gospodarka wenezuelska skurczyła się o ponad 80%. Jednak pomimo tego wzrostu rząd krajowy stwierdził, że wynosi on od 5 do 6% rocznie, co stanowi najszybszy wzrost gospodarczy na kontynencie, widzimy, że wzrost produktu krajowego brutto nie znalazł odzwierciedlenia w wynagrodzeniach.
Wynagrodzenia spadają z powodu hiperinflacji, inflacji i braku układów zbiorowych pracy. W przemyśle naftowym wynagrodzenie wynosi ok. 40 dolarów, ale w Wenezueli normalne wynagrodzenie pracowników sektora publicznego oraz wielu pracowników i emerytów w przemyśle naftowym wynosi mniej niż ok. pół dolara, czyli 130 boliwarów, a dolar kosztuje dziś w Wenezueli 247 boliwarów. Rząd wprowadził pewne dodatki, które udało się uzyskać dzięki mobilizacji klasy robotniczej, ale te dodatki związane z wojną gospodarczą i żywnościową, wynoszące od 120 do 240 dolarów, również nie mają żadnego wpływu. Zależy to od sektora, od mobilizacji. Tak więc te dodatki są niewystarczające, a płace w Wenezueli są oczywiście całkowicie niskie. Jest to wynikiem kapitalistycznej restrukturyzacji rządu krajowego. Ten rząd posunął się najdalej w Ameryce Łacińskiej i na świecie w swojej polityce niszczenia płac, negocjacji zbiorowych i historycznych postulatów klasy robotniczej.
ILNSS: Jak reagują na tę sytuację pracownicy?
JBL: Cóż, pracownicy wenezuelskiego sektora publicznego i prywatnego reagują, a PDVSA się organizuje. Pomimo represji, prześladowań i kryminalizacji działalności związkowej, miały miejsce demonstracje i walki pracowników w konkretnych sprawach, takich jak walka w Wenezueli o płace równe podstawowemu koszykowi dóbr, płace i emerytury dla naszych emerytów równe podstawowemu koszykowi dóbr, dyskusja na temat układów zbiorowych, walka z represjami i na rzecz wolności pracowników uwięzionych za walkę. W tym sensie walczymy i wzywamy całą klasę robotniczą, niezależnie od różnic politycznych, ideologicznych czy związkowych, do demokratycznej mobilizacji na zgromadzeniach, do walki o plan działania na rzecz konkretnych, najbardziej palących postulatów pracowników, aby móc go zrealizować poprzez mobilizację i walkę, wzywając do utworzenia komitetów oddolnych, stałych zgromadzeń i stałej mobilizacji na rzecz wszystkich naszych praw.
W tym kontekście pracownicy, którzy odnieśli się do Puerto La Cruz w stanie Anzú, Ategui, powiedzieli, że mają ponad 35 lat stażu pracy i zawsze kierowali się hasłem „Nie ma pracy, nie ma życia”, które jest czymś więcej niż tylko frazą, czymś więcej niż sloganem, jest drogą, tylko walka może zmienić życie klasy pracującej.
ILNSS: Czy rząd zajmuje się sprawami pracowników w swoim biurze?
JBL: Musimy potępić fakt, że rząd wraz z pracodawcami, Fedecámaras i międzynarodowymi korporacjami stosują kapitalistyczne dostosowania, aby produkt krajowy brutto rósł coraz bardziej kosztem nadmiernej eksploatacji klasy pracującej. Aby makroekonomia mogła się rozwijać, a wenezuelskie przedsiębiorstwa, burżuazja wenezuelska i międzynarodowe korporacje osiągały większe zyski, rząd po prostu stosuje politykę nieprowadzenia rozmów na temat układów zbiorowych. Polityka ta od 2018 r. zakazuje negocjowania układów zbiorowych, które mają nie więcej niż trzy lata, nie pozwala na podwyżki płac, nie pozwala na premie płacowe, nie pozwala na żadnego rodzaju podwyżki płac i stosuje te ultraprzetworzone torby z żywnością, które w niektórych sektorach od pewnego czasu nie są dostępne. W innych sektorach, powiedzmy, że stosowanie tych mechanizmów jest bardziej regularne, ale są one sposobem na próbę zrekompensowania czegoś, co nie jest osiągane z powodu brutalnej korekty gospodarki wenezuelskiej przez ten kapitalistyczny pakiet, który rząd nazywa programem ożywienia, wzrostu i dobrobytu gospodarczego.
W związku z tym wielu pracowników zostało zwolnionych z przemysłu naftowego i nakazano ich ponowne zatrudnienie, wielu pracowników zostało zwolnionych z przemysłu prywatnego. Nakazano ich ponowne zatrudnienie i wypłacenie zaległych wynagrodzeń, ale ani prywatni, ani publiczni pracodawcy nie reagują na potrzeby tych pracowników. Wielu pracowników posiadających immunitet twierdzi, że są zwalniani, zmuszani do przejścia na emeryturę, prześladowani za obronę autonomii ruchu związkowego i demokratyzację ruchu związkowego. Rząd i ruch związkowy skupiają pracowników różnych nurtów politycznych i różnych partii politycznych.
Wielu z nich nie jest członkami żadnej partii politycznej, ale mimo to związek zawodowy jest narzędziem walki, które naszym zdaniem musi być demokratyczne, a zgromadzenie określa kierunek działań i zatwierdza plan działania mający na celu odzyskanie wszystkich tych świadczeń, o których mówimy, wszystkich tych konstytucyjnych, prawnych i umownych żądań. Jednak rząd nie słucha pracowników, a nawet jeśli słucha, to po prostu nie zmienia rzeczywistości zwolnień i nie przywraca im miejsc pracy ani nie wypłaca składek na ubezpieczenie społeczne ani świadczeń.
ILNSS: Rząd wenezuelski organizuje Międzynarodowy Kongres Klasy Robotniczej. Co o tym sądzisz?
JBL: Tak, rzeczywiście, rząd zorganizował międzynarodowy kongres klasy robotniczej. Problem polega na tym, że nie zaproszono na niego wenezuelskiej klasy robotniczej.
Biurokracja związkowa wybiera tych delegatów, którzy są zawsze tymi samymi osobami, a przede wszystkim członkami partii rządzącej, którzy nie reprezentują obszarów ani walk o interesy klasy pracującej. Nie walczą oni o układ zbiorowy w Wenezueli, który byłby równy podstawowemu koszykowi dóbr, ani nie dyskutują o układach zbiorowych. Nie wypowiadają się na temat liczby pracowników i przywódców związkowych zatrzymanych za walkę, ponieważ działalność związkowa w Wenezueli jest kryminalizowana. Dlatego ponownie domagamy się pełnej wolności dla wszystkich pracowników, wszystkich przywódców związkowych uwięzionych za walkę i wszystkich więźniów politycznych.
W tym sensie wzywamy do przywrócenia związków zawodowych i federacji jako narzędzi walki klasy pracującej, do tego, aby związki zawodowe były szkołami walki, aby klasa pracująca była demokratyczna w tych organizacjach związkowych, które stosują metodę permanentnej mobilizacji jako gwarancję zwycięstwa oraz odzyskania i obrony naszych żądań dotyczących wynagrodzeń, warunków pracy i warunków, które powinny panować w miejscu pracy.
ILNSS: A co z zgromadzeniem konstytucyjnym pracowników? Jaka jest Twoja opinia?
JBL: Rząd krajowy, poprzez ministra pracy, zwołał zgromadzenie konstytucyjne związków zawodowych z zamiarem zadania ostatecznego ciosu organizacjom związkowym. Rząd wypowiedział się w sprawie, która dotyczy wyłącznie pracowników wenezuelskich, ponieważ związki zawodowe, federacje i konfederacje są narzędziami klasy pracującej i wyłącznie organizacjami pracowniczymi. Zorganizowani pracownicy muszą kierować losami tych organizacji.
Zgromadzenie konstytucyjne nie zostało zwołane w celu walki z kapitalistycznymi środkami oszczędnościowymi rządu krajowego ani w celu położenia kresu polityce gospodarczej rządu, która poprzez nadmierną eksploatację klasy pracującej Wenezueli generuje dane dotyczące wzrostu gospodarczego, które nie odzwierciedlają rzeczywistości płac, warunków pracy i żądań wenezuelskich pracowników.
Nie jest to zgromadzenie konstytucyjne mające na celu obronę historycznych osiągnięć od czasu odkrycia pól naftowych w Zulia i Falcón w 1936 r. na zachodzie i wschodzie kraju. Jest to zgromadzenie konstytucyjne związków zawodowych, które ma wspierać rząd, popierać politykę kryminalizującą działalność związkową i niszczącą płace. Nie jest to zgromadzenie konstytucyjne, które proponuje walkę o płace i emerytury dla emerytów równe podstawowemu koszykowi dóbr, ani odzyskanie związków zawodowych z rąk biurokracji. Wręcz przeciwnie, jest to zgromadzenie konstytucyjne, które ma na celu legalizację pozbawienia i zniesienia historycznych praw wenezuelskiej klasy robotniczej, takich jak retroaktywność świadczeń socjalnych, negocjowanie układów zbiorowych, płace i emerytury równe podstawowemu koszykowi dóbr, stabilność zatrudnienia i obrona działalności związkowej.
ILNSS: 1 listopada odbyło się spotkanie przygotowawcze do Międzynarodowego Kongresu Klasy Robotniczej. Czy wasza federacja wzięła w nim udział? Czy ty w nim uczestniczyłeś?
JBL: Tak, odbyło się spotkanie przygotowawcze do Międzynarodowego Kongresu Klasy Robotniczej. Widzieliśmy to, ponieważ biurokracja związkowa wspierająca rząd krajowy przedstawiła to w mediach i sieciach społecznościowych. Ale pracownicy nie mieli o tym pojęcia, wszystko odbyło się całkowicie za ich plecami.
Jest to powszechna praktyka i w niektórych przypadkach decyzje te są podejmowane, a członkowie wybierani są z partii rządzącej, a nie ze związków zawodowych lub federacji. W innych przypadkach to sami działacze rządowi wybierają tych przedstawicieli. Oczywiście, na kongresie byli pracownicy przemysłu naftowego, ale tylko dlatego, że byli członkami partii rządzącej. W ramach kongresu nie utworzono komitetu sterującego, w którym komitet wykonawczy, wszyscy przywódcy związkowi, niezależnie od przynależności politycznej, mogliby podjąć decyzję o zorganizowaniu zgromadzeń w celu demokratycznego wyboru.Nie, to nie jest ta metoda. To nie jest ta metoda. Nie jest to metoda klasy pracującej. Nie jest to metoda demokracji, która powinna istnieć w związkach zawodowych. Jest to metoda, w ramach której pracodawca, publiczny lub prywatny, rząd krajowy, a ostatecznie partia rządząca lub ministrowie rządu krajowego, wybierają tych delegatów bez udziału wenezuelskiej klasy pracującej.
ILNSS: I wykorzystajcie miejsce na komentarze, które uznacie za istotne.
JBL: Jesteśmy przekonani, że poprzez mobilizację i demokratyczny udział pracowników możemy pokonać i pokonamy antyrobotniczą, antyzwiązkową i antyludową politykę rządu krajowego i pracodawców. W szczególności wenezuelskiej burżuazji, która reprezentuje program ożywienia gospodarczego, wzrostu i dobrobytu gospodarczego. Chcemy przeprowadzić mobilizacje i walki w celu zbudowania rządu pracowników i ruchów społecznych w Wenezueli.
A konkretnie walczymy o sfinansowany plan ratunkowy dla pracowników i społeczeństwa poprzez fundusz społeczny i gospodarczy, którego środki pochodzą z sektorów gospodarczych kraju dzięki progresywnym podatkom, tak aby pieniądze te nie pochodziły ze spłaty zagranicznego długu Wenezueli ani z braku inwestycji w policję lub wydatki wojskowe. W ten sposób, dzięki 100% wenezuelskiej ropie naftowej, bez joint venture, ale zarządzanej demokratycznie przez pracowników, będziemy mieli płace równe podstawowemu koszykowi dóbr, emerytury dla naszych emerytów, inwestycje w zdrowie, które dziś jest całkowicie zniszczone, podobnie jak publiczne ośrodki zdrowia w Wenezueli, oraz w edukację, zarówno w postaci płac równych podstawowemu koszykowi dóbr dla nauczycieli, jak i poprawy infrastruktury szkół, uczelni i uniwersytetów w Wenezueli. Na budowę mieszkań dla pracowników i społęczęństwa, na odbudowę przemysłu energetycznego, CANTV, przemysłu telekomunikacyjnego i podstawowych gałęzi przemysłu w Guayanie. To jest perspektywa, o którą walczymy dzisiaj w Wenezueli. Chcemy, aby klasa pracująca, która generuje całe bogactwo Wenezueli i świata, mogła się zorganizować i osiągnąć zdecydowane i historyczne zwycięstwo, tak aby wszystkie nasze postulaty zostały spełnione, aby doszło do dyskusji na temat układu zbiorowego, wynagrodzeń i emerytur odpowiadających podstawowemu koszykowi dóbr.
Czy wszystko to będzie możliwe, jeśli uda nam się ustanowić w Wenezueli rząd klasy pracującej i ruchów społecznych? Tylko walka może zmienić życie klasy pracującej, a dziś wenezuelska klasa pracujących jest jedną z najbardziej wyzyskiwanych na świecie. Prawda jest taka, że płace są niewystarczające, że nie mamy płac, że premie są niewystarczające, że pracownicy w Wenezueli nie pracują dziś 8 godzin, ale 12 i 14 godzin. Chodzi o przywrócenie 8-godzinnego dnia pracy. Chodzi o przywrócenie wszystkich naszych postulatów. Dlatego wzywamy klasę pracującą do stałej mobilizacji i demokratycznej dyskusji w ramach związków zawodowych, federacji i konfederacji, aby przegłosować plan walki i stałej mobilizacji, tak abyśmy mogli odzyskać wszystkie nasze prawa.
