EN/DE/FR УКР/РУС KONTAKT
tik tok

Strajk to też nasza sprawa. Kobiety, praca reprodukcyjna i walka o wolność strajkową

Kiedy mówimy o strajku, w głowie niejednej osoby pojawia się pewien obraz: robotnicy przed bramą fabryki, transparenty, banery, megafony. Obraz znany i utrwalony w historii ruchu pracowniczego. Dziś coraz częściej zwraca się uwagę, że to również obraz, z którego kobiety były systematycznie wypychane – albo spychane na jego margines, jako towarzyszki walki, nie jej podmiot. Tymczasem skutki represyjnej ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych nie są dla nas wszystkich jednakowe, a jedną z grup tracących przez obecne prawo najwięcej, są właśnie kobiety. Czas zacząć mówić to śmielej i częściej: walka o wolność strajkową jest walką feministyczną. I żadna organizacja kobieca, feministyczna, socjalna, nie powinna pozostać wobec niej obojętna.

Prawo, które nie istnieje dla większości

Zanim przejdziemy do kwestii płci, przypomnijmy, z czym mamy do czynienia. Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych z 1991 roku skonstruowana jest w taki sposób, że prawo do strajku istnieje na papierze. W praktyce jest poza zasięgiem części siły roboczej. A grono, dla których strajk pozostaje mrzonką, się poszerza. Zanim dojdzie się do strajku właściwego, prawo wymaga bezpośrednich rokowań z pracodawcą, mediacji, sporządzenia protokołów rozbieżności, strajku ostrzegawczego trwającego maksymalnie dwie godziny. I przede wszystkim: referendum strajkowego, w którym musi wziąć udział co najmniej połowa załogi. To ostatnie wymaganie jest szczególnie absurdalne. Przeprowadzenie referendum w firmach rozproszonych po całym kraju – takich jak np. Amazon – graniczy z niemożliwością. Inicjatywa Pracownicza zorganizowała w Amazonie referendum trzykrotnie i ani razu nie udało się przekroczyć progu frekwencji – bo do wymogu frekwencji liczy się każdy magazyn. Blisko 95% głosujących opowiedziało się za strajkiem – a strajk i tak był w świetle prawa niemożliwy. Tak właśnie działa zakaz strajków ukryty pod płaszczem procedur.

Do tego dochodzi monopol związkowy: tylko organizacje związkowe mają prawo do wszczęcia sporu zbiorowego. Niezrzeszeni – a jest ich w Polsce zdecydowana większość – są z tej możliwości strukturalnie wyłączeni. Uzwiązkowienie w kraju utrzymuje się na poziomie niższym niż 7 procent. Trudno o inny stan rzeczy w społeczeństwie, które przez dekady karmiono indywidualistyczną propagandą, w której wspólne działanie przedstawiane jest jako naiwność, a czyjaś bieda – jak personalna porażka. 

Gdzie pracują kobiety?

Żeby zrozumieć, dlaczego ta ustawa jest problemem płciowym, musimy spojrzeć na strukturę zatrudnienia kobiet w Polsce. To kwestia konkretnych branż, form umów, zakładów pracy.

Kobiety stanowią większość zatrudnionych w sektorze opieki zdrowotnej i pomocy społecznej, edukacji, handlu detalicznym, usługach czystościowych, gastronomii i hotelarstwie. To sektory, które łączy kilka cech: niskie płace, wysoki udział umów cywilnoprawnych i tymczasowych, słaba lub żadna reprezentacja związkowa, duża rotacja pracownicza. Dokładnie to sprawia, że spełnienie wymogów ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych jest w praktyce niemożliwe. Elastyczność – słowo, które w świecie ekonomicznym brzmi atrakcyjnie – oznacza konkretnie: brak pewności dochodu, pewności zatrudnienia, możliwości planowania. Pracownica zatrudniona w takich warunkach ma zbyt wiele do stracenia, by poważnie rozważać strajk. Zastraszanie nie musi przyjmować formy werbalnych gróźb czy szantażu ze strony szefostwa, kiedy nad zyskami biznesu czuwają przepisy prawa.

Płeć, rzecz jasna, nie jest jedynym czynnikiem mającym wpływ na sytuację wewnątrz świata pracy. Migrantki, pracownice sezonowe, kobiety z niepełnosprawnościami – wśród tych grup ryzyko zatrudnienia poza standardowymi ramami prawnymi oraz bez (i tak okrojonych) praw pracowniczych – jest parokrotnie wyższa.

Praca, która nie istnieje dla prawa

To nie wszystko. Jest jeszcze cały obszar pracy, którego prawo w ogóle nie obejmuje, bo system nie uznaje jej za pracę. Mowa o pracy opiekuńczej i reprodukcyjnej: opiece (nad dziećmi, osobami starszymi, chorymi, niepełnosprawnymi), prowadzeniu domu (gotowaniu, praniu, zakupach, planowaniu budżetu domowego), nieustannej, całodobowej dostępności emocjonalnej.

Praca reprodukcyjna jest fundamentem, na którym stoi cały rynek pracy. Bez kogoś, kto odwozi dziecko do szkoły, siedzi z chorą matką, gotuje obiad – nie ma siły roboczej. Kapitał korzysta z tej pracy za darmo, a obciążenie nią spada nieproporcjonalnie na kobiety. To nie przypadek ani – wbrew konserwatywnym narracjom – naturalna kolej rzeczy. Ten stan może dalej istnieć dzięki niedofinansowaniu opieki publicznej, braku żłobków i przedszkoli. Jest to też wynik kultury, w której kobieta wracająca z ośmiogodzinnej (co najmniej) zmiany rozpoczyna drugą zmianę w domu – nieodpłatną, niewidoczną i nieuznawaną.

Ta praca ma też drugą twarz: kobiety wykonują ją nie tylko prywatnie, ale i zawodowo – jako opiekunki, pielęgniarki, nauczycielki, pracownice socjalne. Mówimy o sektorze publicznym – sfeminizowanym i chronicznie niedofinansowanym. To właśnie tam odsetek uzwiązkowienia jest najwyższy i najczęściej wszczyna się spory zbiorowe (tj. ustawa o sporach zbiorowych jest stosowana najczęściej). Pielęgniarki, nauczycielki, pracownice opieki społecznej dobrze wiedzą, co znaczy walczyć o godne warunki w gorsecie proceduralnych wymogów zaprojektowanych po to, by rozbrajać, a nie chronić.

Pamiętamy np. strajk nauczycielek i zawiłość procedur, który do niego doprowadził, zanim w ogóle można było legalnie przerwać pracę. Wystąpienie z żądaniami do faktycznych decydentów oznaczało konieczność skoordynowania w czasie setek sporów zbiorowych, które w świetle prawa były odrębne. Stroną sporu nie mogło być ministerstwo, od którego w praktyce zależało spełnienie postulatów – musiały nią być dyrekcje poszczególnych szkół. Gdyby nie przychylność tych ostatnich, które współpracowały ze związkami w dopełnianiu kolejnych wymogów formalnych, przeciągały rokowania w oczekiwaniu na resztę zakładów, czy podpisywały protokoły rozbieżności w odpowiednim momencie, do legalnego strajku prawdopodobnie by nie doszło. Ten proces pochłania energię i potrafi demobilizować załogę. W czasie gdy nauczycielki przedzierały się przez formalne obstrukcje (w każdej szkole z osobna!), politycy korzystali z każdego tygodnia zwłoki, by osłabiać morale, dzielić środowisko i rozkręcać medialną nagonkę. Ten sam problem dotyczy wszystkich pracownic sektora publicznego – jedynie pielęgniarki były w stanie go przezwyciężyć i zastrajkować na podobną skalę. 

Zakaz strajków jako narzędzie dyscyplinowania

Strajkowanie, w dużym uproszczeniu, było nielegalne przez parę dekad – strajki okupacyjne z 1970 czy 1980 nie były zgodne z prawem, o czym musimy pamiętać. W obliczu rejestracji pierwszego niezależnego związku zawodowego w państwie i fali strajków uchwalono w 1982 roku ustawę, która wprowadziła procedurę wręcz bliźniaczą do tej, którą znamy ze współczesnej ustawy o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. W 1991 roku elity solidarnościowe miały szansę zerwać z antystrajkowym dziedzictwem PRL. Zamiast zburzenia restrykcji, zacementowano je w myśl agendy laureata pokojowej Nagrody Nobla i pierwszego przewodniczącego NSZZ „Solidarność”:

Nie dogonimy Europy, jeżeli zbudujemy silny związek.

Procedury, które mają sprawiać wrażenie demokratyczności, działają jak zwykły zakaz i zniechęcają do zorganizowanej walki w zakładach pracy. Dla kobiet ten zakaz działa podwójnie: z powodu form zatrudnienia i segmentacji rynku pracy oraz dlatego, że wykonywana przez nie praca nigdy nią w świetle prawa pracy nie była. Tymczasem zatrzymanie pracy reprodukcyjnej jest jednym z najpotężniejszych narzędzi politycznych dostępnych kobietom. Idea jest banalnie prosta: zatrzymajmy pracę, którą wykonujemy każdego dnia, a system runie. 

Dlaczego musimy działać razem?

Feminizm i ruch pracowniczy mają w Polsce skomplikowaną historię. Przez lata kwestie płci były traktowane jako wtórne wobec „prawdziwej” walki klasowej – i odwrotnie, organizacje kobiece niesłusznie unikały konfliktu z pracodawcami lub swoją uwagę skupiały na „wzmacnianiu przez reprezentację”, również w zarządach spółek. To rozdzielenie było kosztownym błędem. Kobiety, które pracują na śmieciowych umowach oraz dźwigają podwójny ciężar pracy zarobkowej i opiekuńczej, nie są ofiarami osobnego problemu. Jesteśmy trybikami w systemie potrzebującym taniej, dyspozycyjnej, zastraszonej siły roboczej. Ten system potrzebuje, żeby ta siła robocza nie umiała się zorganizować.

Ustawa o rozwiązywaniu sporów zbiorowych tworzy jeden z fundamentów tego systemu. Wyrzucenie jej do kosza nie wybuduje żłobków, nie zapewni asystencji osobistej, nie zalegalizuje aborcji, ani nie będzie przeciwdziałać przemocy ze względu na płeć. Ale da pracownicom i pracownikom najskuteczniejsze narzędzie zbiorowego oporu, czyli zatrzymania pracy. Strajk jest najgroźniejszą bronią w naszych rękach. Odebranie jej jest równoznaczne z naszym rozbrojeniem – bo siadanie do stołu negocjacyjnego w obecnym rygorze prawnym jest elementem długiej tułaczki, zamiast być szybką formalnością.

Czas na wolność strajkową

Mamy z grupami feministycznymi wspólny interes w tym, żeby ta ustawa przestała obowiązywać. Mobilizacja przeciwko zakazowi strajków nie jest osobną „kwestią pracowniczą” obok kwestii kobiecej. To fundamentalna walka o wolność – wolność organizowania się i odmawiania pracy w warunkach, które nas powoli zabijają. Pracownice i pracownicy muszą mieć swobodną, niekrępowaną możliwość zatrzymać się i powiedzieć: dość.

Dołączcie do mobilizacji Dość zakazu strajków! i zamaszerujcie z nami 1 maja o 12.00. Wyruszamy spod Sejmu.

 

Gabriela Wilczyńska

Czytaj dalej...

Pracy kobiet nie ma końca. Przemówienie z Socjalnej Manify 2024

Miałam być na Socjalnej Manifie z bardzo ważną dla mnie kobietą. Jest odrobinę starsza ode mnie, ale to ja muszę otaczać ją opieką.

Miałam być tutaj z Asią, która ma dziecięce porażenie mózgowe. Asia jest jak dziecko uwięzione w ciele dorosłej, albo dorosła uwięziona w ciele dziecka. Szykując się z nią na podróż, muszę mieć ze sobą jedzenie, którym się nie zadławi, i butelkę z wodą, z której będzie w stanie pić. Muszę być gotowa na to, że w każdej chwili może dostać okresu i będę musiała szukać z nią toalety i założyć jej podpaskę. Wszystko to jest związane z pchaniem niewygodnego i ciężkiego dla mnie wózka. Wejście do toalety w barze oznacza rozwiązanie zabezpieczeń wózka, wyciągnięcie Asi z wózka, pomoc w wejściu po schodach, usadowienie Asi w bezpiecznym miejscu, wniesienie wózka oraz ponowne osadzenie jej w wózku. Podobnie jest z samym wejściem do toalety, która najczęściej jest za mała, aby swobodnie poruszać się po niej z wózkiem, nawet jeśli ma oznaczenie, że jest odpowiednia dla osób z niepełnosprawnościami. Muszę być przy tym wszystkim gotowa na to, że Asia może dostać ataku agresji, może się czegoś przestraszyć, może też być tak szczęśliwa, że ciężko będzie jej wytłumaczyć powrót do domu. Może też dostać ataku padaczki. Najcięższym dla mnie są wszystkie niewielkie przeszkody architektoniczne takie jak krawężniki, wybrakowane płytki i remonty, które składają się na trasę niemal nie do pokonania. Najgorzej jest zimą, kiedy trzeba przejechać z wózkiem po nieodśnieżonym chodniku. 

Życie z Osobami z Niepełnosprawnościami to angażowanie całej rodziny, nie tylko rodziców czy opiekunów, ale przede wszystkim to angażowanie kobiet. Osobą ubezwłasnowolnioną lub z niepełnosprawnościami opiekują się matki, babki, siostry, ciocie, kuzynki. To praca, która rozpoczyna się jeszcze przed pierwszą diagnozą i która kończy się wraz ze śmiercią opiekowanej lub opiekującej. Myślę często o tym jak mówi się, że kobiety są słabe i delikatne. Ja natomiast widzę, że wykonują one jedną z najcięższych prac, jaka istnieje. Potrafią samodzielnie umyć unieruchomione dziecko, zmienić mu pieluchę, nawet gdy ma już prawie trzydzieści lat, wieźć wózek i nosić zakupy jednocześnie, pomagać w zjedzeniu obiadu, myciu zębów, otworzeniu paczki chusteczek, umyciu rąk, włączeniu telewizora. Tak jakby żyły dwoma życiami — swoimi i swoich podopiecznych. Kobiety, które znam, są zajebiście silne i zmęczone. Moją Asią opiekowała się wpierw jej mama, potem jej siostra, a moja babcia, a teraz jej siostra. Wszystkie poprzednie kobiety opiekowały się nią do końca życia.

Myślę też dużo o naszym mieszkaniu komunalnym, w którym mieszkaliśmy wraz z Asią. Mieliśmy jeden pokój, kuchnię i łazienkę na pięć, a przez moment na siedem osób. Chodziłam z moją babcią rąbać drewno do pieca, a spałam z nią na rozłożonym na podłodze oparciu kanapy. Ja, moja mama i babcia na pół roku zamykałyśmy okna w mieszkaniu, zaklejałyśmy je pianką montażową, taśmą klejącą, kładłyśmy koce i ręczniki na parapet, a i tak w mieszkaniu było przez większość czasu chłodno. Większość przestrzeni była podporządkowana Asi i jej niepełnosprawnością, jednak wieczorem, gdy nasz pokój zmieniał się w powierzchnię zajętą w całości przez materace, miała trudność z pójściem do łazienki, aby się załatwić.

Wiem, że takich kobiet jak w mojej rodzinie jest więcej. One nie wyjdą na ulicę walczyć o swoje prawa, bo każdego dnia wykonują ogrom pracy, ponad własne siły, aby ich dzieci mogły samodzielnie pokonać trasę z pokoju do łazienki. Są niewidzialne przez większość czasu, aż do momentu, gdy będąc ze swoją podopieczną na spacerze, nie dostanie ona napadu śmiechu. Albo jak poplują się w kolejce do sklepu. Wtedy ludzie świdrują wtedy spojrzeniem. Wtedy są nadwidzialne.

Te kobiety i same osoby z niepełnosprawnościami nie wyjdą tłumnie na ulicę i my musimy zacząć ich słuchać. Nie odbierać im głosu, bo one nie potrzebują górnolotnych haseł, ale konkretnych rzeczy, aby zacząć żyć, a nie trwać. Potrzebujemy asystencji osobistej, potrzebujemy wakacji wytchnieniowych, tańszych butów ortopedycznych, możliwości podjęcia pracy zarobkowej, niskopodłogowych tramwajów i autobusów, ogólnodostępnej rehabilitacji, więcej placówek dydaktycznych, świetlic środowiskowych, zajęć integracyjnych. Potrzebujemy tego wszystkiego na już, musicie być naszym głosem. 

Weronika Dąbrowicz,

Łódzkie Koło Młodych Inicjatywy Pracowniczej

Czytaj dalej...

Chcemy równości nie tylko zawodowej, chcemy równości kulturowej i społecznej! Przemówienie z Socjalnej Manify 2024

Kobieta jest — poza aspektami biologicznymi — jednostką społeczną, kulturową i psychologiczną, której rola i tożsamość kształtowana jest przez różnorodne czynniki, w tym oczekiwania społeczne, edukację, doświadczenie oraz jej własne wybory życiowe. Na przestrzeni lat kobieta ewoluowała. Nie jesteśmy już tylko lub aż żonami, matkami i opiekunkami domowego ogniska. Coraz bardziej liczymy się we współczesnym świecie. Jesteśmy coraz lepiej wykształcone i pełnimy coraz istotniejszą rolę w różnorodnych branżach i sektorach gospodarki.

Realizujemy się w zawodach, do niedawna jeszcze zarezerwowanych głównie lub wyłącznie dla mężczyzn. Jesteśmy: kierowcami ciężarówek, autobusów, górnikami, strażakami, lekarzami, pracujemy w służbach mundurowych. Doskonale odnajdujemy się w polityce, angażujemy się w działalność zarówno lokalną, państwową jak i międzynarodową. Kobieta we współczesnym społeczeństwie jest wielowymiarowa. Odgrywamy coraz większą rolę we wszystkich aspektach życia społecznego, gospodarczego czy politycznego. Pięknie to brzmi, jednakże, mimo postępu, wciąż istnieją wyzwania związane z równością płci.

Nadal wykonujemy zawody, tradycyjnie kojarzone z pracami wykonywanymi przez kobiety. Jesteśmy pielęgniarkami, woźnymi, sprzątaczkami, opiekunkami do dzieci, osób starszych i niepełnosprawnych, pracownicami socjalnymi, sprzedawczyniami. Niestety te zawody nadal są niedoceniane i słabo wynagradzane, pomimo że pełnią one kluczowe role w społeczeństwie.

Nadal spotykamy się z nierównościami płacowymi i dyskryminacją zawodową. Pracodawca woli zatrudnić gorzej wykształconego mężczyznę z mniejszym doświadczeniem zawodowym niż lepiej wykształconą kobietę, która znacznie lepiej wpisuje się w kryteria określone na danym stanowisku. Nadal pracodawca boi się zatrudnić kobietę, ponieważ jej ewentualna ciąża, urlop macierzyński czy inne formy zwolnień od pracy związane z opieką nad dzieckiem powodują u niego koszty. Takie myślenie jest nieakceptowalne!

Kobiety od lat łączą ze sobą pracę zawodową, opiekę nad dziećmi i prowadzenie domu. Radzimy sobie z tym tak dobrze, że nasze działania przestały być zauważane, stały się oczywiste.

To przecież oczywiste, że:

  • to kobieta opiekuje się dzieckiem;
  • to kobieta sprząta, pierze, gotuje;
  • to kobieta robi zakupy. Jeśli nie robimy zakupów, to musimy zrobić listę, co należy kupić! 

 

My – kobiety – chcemy równości nie tylko zawodowej, my chcemy równości kulturowej i społecznej. Chcemy na równi z mężczyznami wykonywać obowiązki domowe. Chcemy, żeby mężczyźni, ojcowie dzieciom i synowie matkom, na równi z nami angażowali się w opiekę nad nimi. Mówi się o zrównaniu wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, oczywiście poprzez podniesienie wieku emerytalnego kobiet. To nie jest rozwiązanie. Rozwiązaniem problemu niskich emerytur jest podjęcie działań na rzecz eliminacji nierówności płacowych, co umożliwi podjęcie decyzji, które z rodziców zostanie w domu z chorym dzieckiem. Jeżeli mężczyzna zarabia dwukrotnie więcej, niż kobieta to na zwolnieniu lekarskim na opiekę będzie matka. To kobieta — matka — nie odprowadzi w tym czasie składki emerytalnej i w dalszej perspektywie otrzyma niższą emeryturę.

Na szczęście kobiety są coraz bardziej świadome swoich praw, dlatego jednoczymy się, aby walczyć. Wstępujemy do związków zawodowych, ponieważ stanowią one platformę wspólnego reprezentowania interesów wszystkich pracowników, walki o godne warunki pracy i życia, sprawiedliwe wynagrodzenie oraz bezpieczeństwo zawodowe.

To właśnie my, kobiety odgrywamy kluczową rolę w budowaniu sprawiedliwego i zrównoważonego środowiska pracy. Działamy na rzecz eliminacji nierówności w miejscu pracy, walczymy z dyskryminacją.

To my, kobiety:

  • negocjujemy sprawiedliwe wynagradzania i korzyści socjalne dla wszystkich pracowników;
  • działamy na rzecz eliminacji wszelkich form dyskryminacji w miejscu pracy, włączając w to: mobbing, molestowanie seksualne oraz nieuczciwe warunki zatrudnienia;
  • wspieramy pracujące matki, działamy na rzecz zapewnienia równych szans rozwoju zawodowego i awansu;

Aktywność kobiet w tych strukturach jest niezwykle istotna, ponieważ pomaga w uwzględnieniu różnorodnych perspektyw, co prowadzi do bardziej kompleksowych decyzji i poprawienia warunków pracy i życia we współczesnym bardzo wymagającym świecie.

 

Małgorzata Ziółek 

Warszawska Międzyzakładowa Komisja Personelu Niepedagogicznego

Czytaj dalej...

IV Socjalny Kongres Kobiet – relacja

„Na Dzień Kobiet chcemy wyższych płac, niższych czynszów i pełni praw reprodukcyjnych”, mogłyśmy usłyszeć podczas Socjalnego Kongresu Kobiet, w tym roku zorganizowanego w Łodzi. Między 11 a 12 marca 2023 odbyła się już czwarta edycja wydarzenia, które zrzesza najdłużej ignorowane kobiety w Polsce – kobiety pracujące. Do miasta włókniarek zjechały działaczki z całego kraju, by dyskutować o toczonych walkach, wymieniać się przemyśleniami i opracowywać skuteczne strategie.

Czytaj dalej...

Postulaty IV Socjalnego Kongresu Kobiet

11 i 12 marca 2023 roku, podczas IV Socjalnego Kongresu Kobiet w Łodzi spotkały się pracownice reprezentujące rozmaite zawody i branże: pielęgniarstwo, opieka nad dziećmi, osobami z niepełnosprawnością (OzN) i osobami starszymi, medycyna, dziennikarstwo, nauczanie dzieci i młodzieży, gastronomia, przemysł ciężki i lekki, marketing, reklama, sprzedaż, praca biurowa, praca socjalna, rolnictwo, sprzątanie, konsultacja telefoniczna, transport, logistyka, praca artystyczna, trzeci sektor. Reprezentatywność wydarzenia zapewniła również różnorodność demograficzna: do Łodzi przyjechały mieszkanki dużych miast i małych miejscowości, doświadczone działaczki i przedstawicielki młodszego pokolenia. Pojawiły się również opiekunki OzN, lokatorki, emerytki, rencistki, matki, studentki i kobiety bezrobotne.

Czytaj dalej...

Biuletyn Inicjatywa Pracownicza - numer specjalny marzec 2023

W numerze:

Feminizm kobiet pracy!

Gdzie jest pomnik służącej? (pracownice domowe)

Pracownice drugiej kategorii (pomoc społeczna)

O prawo do pracy – protest Osób z Niepełnosprawnościami i ich rodzin

Belferstwo od zadań specjalnych (edukacja)

Współczesne Amazonki w walce o godną płacę i niższe normy (logistyka)

Dlaczego płacimy wysokie czynsze i dlaczego nikogo to nie obchodzi? (sytuacja mieszkaniowa)

Ogólnopolski Zjazd Lokatorski

Autonomia cielesna kobiet nie jest na rękę elitom (prawa reprodukcyjne)

Druk publikacji został sfinansowany przy wsparciu Fundacji im. Róży Luksemburg - Przedstawicielstwo w Polsce

Czytaj dalej...

Zaproszenie na Socjalny Kongres Kobiet – 11 i 12 marca w Łodzi

11-12 marca 2023 r. w Łodzi odbędzie się kolejna edycja Socjalnego Kongresu Kobiet. Zapraszamy działaczki związków zawodowych, stowarzyszeń lokatorskich oraz organizacji socjalnych! Zapisy na wydarzenie TUTAJ.

[English below]

Jako powstał Socjalny Kongres Kobiet?

I Socjalny Kongres Kobiet odbył się w 2018 r. pod hasłem “O wyższe płace i niższe czynsze”. Zainicjowały go opiekunki ze żłobków, pracownice instytucji kultury, lokatorki z Warszawy i Poznania. Organizatorki pisały: “Nie jesteśmy przedstawicielkami biznesu, czy polityki. Nie chcemy występować w roli ekspertek, liderek czy businesswomen. Działamy w związkach zawodowych, stowarzyszeniach lokatorskich i innych grupach walczących z wyzyskiem, biedą i brakiem wpływu na otaczającą nas rzeczywistość. Kongres ma być otwartą przestrzenią umożliwiającą zabranie głosu i wymianę doświadczeń niezależnie od pozycji społecznej osób w nim uczestniczących. Zamiast typowego panelu proponujemy otwartą dyskusję o problemach, z którymi borykamy się w naszych miejscach pracy i w miejscach zamieszkania. Chcemy przedyskutować, na jakie przeszkody organizacyjne natrafiamy w codziennej działalności i o co musimy walczyć.” [więcej].

Pierwszy kongres stworzył listę postulatów, które wynikały z walk socjalnych kobiet, które zostały doprecyzowane na kolejnych wydarzeniach. Ich celem było też powiązanie walk pracowniczych i lokatorskich, które toczą się w różnych miastach. Wydarzenie powstało w kontrze do liberalnych wydarzeń feministycznych, na których głos podejmują jedynie mężczyźni i uprzywilejowane kobiety [więcej].

Zapraszamy na kolejną edycję Socjalnego Kongresu Kobiet!

Kolejny kongres odbędzie się 11 i 12 marca w Łodzi. Chcemy odejść od tradycyjnej formuły prowadzonych paneli, gdzie pojedyncze kobiety wypowiadają się z pozycji ekspertek o naszych doświadczeniach. My wszystkie tworzymy Socjalny Kongres i jesteśmy na nim prelegentkami. Nie ma feminizmu bez sprawczego udziału w ruchu pracownic oraz lokatorek!

Program

SOBOTA - Mediateka Memo, ul. Moniuszki 5

Godz. 9:00 - 10:30 Rejestracja
Godz. 10:30 - 11:30 Oficjalne otwarcie Kongresu
Godz. 11:30 - 13:30

  • BLOK 1 - Dość niskich płac w sektorach sfeminizowanych i opiekuńczych! Postulaty kobiece w miejscach pracy, walki pracownicze kobiet - Sala warszatowa

  • BLOK 2 - Pracując na trzy etaty: opieka nad członkiem rodziny, a działalność społeczna i praca - aspekty prawne i wymiana doświadczeń oraz budowanie strategii wokół urlopu macierzyńskiego, możliwości pracy przy zasiłku pielęgnacyjnym i organizacji procesu pracy. - Sala Cinemo

Godz. 13:30 - 15:00 Przerwa obiadowa

Godz. 15:00 - 17:00

  • BLOK 3 - Stop represjom wobec działaczek związkowych! Nigdy nie będziesz szła sama! - kontynuacja dotychczasowych działań podejmowanych po zwolnieniach działaczek związkowych i utrudnianiu działalności związkowej, spojrzenie na problem z perspektywy kobiecej (zwalniają nas też nasze szefowe!). - Sala Warsztatowa

  • BLOK 4 - Mieszkania dla kobiet! Działaczki lokatorskie w walce o prawo do dachu nad głową. Budowanie ruchu lokatorskiego przez kobiety, wymiana doświadczeń między pokoleniami, budowanie strategii w walce. - Sala Cinemo

Godz. 17: 00 - 17:20 Przerwa

17:20 - 19:00 Polityczne podsumowanie Kongresu

19:00 - 19:30 Oficjalne zakończenie

NIEDZIELA - Mediateka Memo, ul. Moniuszki 5

Godz. 10:30 - 11:30 Warsztat dla młodych związkowczyń na temat niebezpieceństw na rynku pracy

Godz. 11:30 - 13:00 Dalsze podsumowania paneli i kongresu

Podczas dwudniowego wydarzenia będziemy mówić o naszej walce na zakładach, a także o represjach, jakie nas w związku z tym spotykają. Podejmiemy temat niskich płac w zawodach sfeminizowanych, szczególnie tych związanych z pracą opiekuńczą, a także kwestię dyskryminacji spotykającej matki. Będziemy miały okazję wymienić się doświadczeniami z walk pracowniczych z pracownicami DPS-ów, nauczycielkami czy pielęgniarkami, ale również kobietami pracującymi w handlu, w magazynach czy w NGO-sach. Jeśli chcecie budować strategie działania oraz współtworzyć postulaty polityczne pracownic, koniecznie przyjeżdżajcie do Łodzi!

Poza obszarami związanymi z pracą zarobkową, będziemy również pochylać się nad sytuacją kobiet w ich gospodarstwach domowych. Pracownice aktywne w związkach zawodowych działają często na trzy etaty - zarobkowo, w domu oraz w organizacji związkowej. O pracy opiekuńczej w życiu prywatnym będziemy mogły porozmawiać z działaczkami, które walczą nie tylko z wyzyskiem kapitalistycznym, ale również z patriarchatem za drzwiami swoich domów. O sytuacji opiekunek oraz opiekunów osób z niepełnosprawnościami będziemy mogły usłyszeć od działaczek Protestu OzN i ich opiekunek, które walczą o możliwość pracy zarobkowej bez utraty świadczenia pielęgnacyjnego przyznanego rodzinie osoby z niepełnosprawnością.

Socjalny Kongres Kobiet tworzą również działaczki ruchów lokatorskich, w tym działającego lokalnie Łódzkiego Stowarzyszenia Lokatorów. Podczas wydarzenia odbędzie się panel poświęcony sytuacji mieszkaniowej kobiet. Spróbujemy zdiagnozować problemy mieszkaniowe kobiet, z jakimi spotykają się grupy lokatorskie z całej Polski. Kobiety ze stowarzyszeń lokatorskich są bowiem często pierwszą linią wsparcia samotnych matek z dziećmi, opiekujących się osobą starszą czy z niepełnosprawnością, migrantek czy emerytek, gdy dochodzi do konfliktu z właścicielem mieszkania. Ważnym aspektem jest również coraz aktywniejsza młodzież, która chce tworzyć ruch lokatorski, a przy tym ma swoje własne specyficzne problemy mieszkaniowe. Będziemy mówić więc o różnicach pokoleniowych, ale przy okazji tworzyć wspólne strategie w walce o niskie czynsze i dostęp do mieszkań socjalnych!

Zapisy na Socjalny Kongres Kobiet

Zgłoszenia do 19 lutego są przyjmowane poprzez formularz, pod linkiem: https://forms.gle/f5d8suqF2EBkix5a8

Informacje praktyczne

Socjalny Kongres Kobiet odbędzie się w Mediatece MeMo na ulicy Stanisława Moniuszki 5. Jest to nowo powstałe miejsce kultury znajdujące się w odnodze jednej z głównych ulic Łodzi. Niedaleko można znaleźć sklepy oraz aptekę, a w samej Mediatece funkcjonuje kawiarnia. Na miejscu zapewniona będzie przestrzeń oraz opieka dla dzieci. W sobotę oprócz przekąsek będzie serwowany obiad. Budynek jest przystosowany dla osób z niepełnosprawnościami. Mediateka MeMo znajduje się 10 minut pieszo od dworca Łódź Fabryczna oraz 25 minut komunikacją miejską od dworca Łódź Kaliska.

Socjalny Kongres Kobiet będzie z pewnością intensywny, więc chcemy zadbać również o wspólny odpoczynek po sobotniej dyskusji. Integracja odbędzie się w klubokawiarni Niebostan na ulicy Piotrkowskiej 17. Nocleg zapewniony jest w Schronisku Młodzieżowym na ulicy Legionów 27. Mediateka MeMo, Klubokawiarnia Niebostan oraz Schronisko Młodzieżowe na Legionów znajdują się w centrum miasta, w niedalekiej odległości od siebie.

W niedzielę chcemy jako Socjalny Kongres Kobiet wesprzeć corocznie organizowaną Manifę. Wyjdźmy na ulicę z wypracowanymi przez nas postulatami - szczególnie po tym, jak niedawno miasto stłumiło strajk pracownic i pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi, wokoło postępuje gentryfikacja, sprzedawany jest zasób miejski, a lokatorki z dziećmi są eksmitowane do jednoizbowych mieszkań bez dostępu do WC. Niech głosy działaczek związkowych i ruchów lokatorskich z Łodzi i całej Polski zostaną usłyszane!

W razie jakichkolwiek pytań bądź wątpliwości możecie kontaktować się z Weroniką Dąbrowicz - koordynatorką ds. kobiet w Ogólnopolskim Związku Zawodowym Inicjatywa Pracownicza: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Do zobaczenia w marcu!


Invitation to the Social Congress of Women - March 11-12, 2023, Lodz (Poland)

The Social Congress of Women is organised by the female activists from IP / Workers’ Initiative union and Tenants Association to mark the International Women’s Day. The aim of the Congress is to build action strategies and co-create political demands of women workers. 

During the two-day event, we will talk about our struggles at the workplaces, as well as the repressions we face as a result. We will take up the subject of low wages in feminized professions, especially those related to care work, as well as the issue of discrimination faced by mothers. We will have the opportunity to exchange experiences of labour struggles with female care workers, teachers and nurses, but also women working in trade, in warehouses or in NGOs. If you want to build action strategies and co-create political demands of women workers, be sure to come to Lodz!

In addition to the areas related to wage labour, we will also lean into the situation of women in their households. Women workers who are active in trade unions often work three jobs – wage labour, work at home and in a trade union organization. We will talk about care work with female activists who fight not only against capitalist exploitation, but also against patriarchy outside of their homes. We will hear about the situation of caregivers of people with disabilities, who are fighting for the possibility of paid employment without losing the nursing benefit granted to the family of a person with a disability.

The Social Congress of Women is also made up of activists from tenant movements, including the locally active Lodz Tenants Association. The event will feature a panel on the housing situation of women. We will try to diagnose women's housing problems faced by tenant groups from all over Poland. After all, women from tenant associations are often the first-line support for single mothers with children, those caring for an elderly or person with disability, migrant or retired women when there is a conflict with the landlord. An important aspect is also the increasingly active youth, who want to create a tenant movement, and at the same time have their own specific housing problems. So we will talk about generational differences, but at the same time create common strategies in the fight for low rents and access to social housing!

Saturday, March 11 - Mediateka Memo, Moniuszki 5 street, Lodz

9:00 - 10:30 Registration
10:30 - 11:30 Opening of the Congress
11:30 - 13:30 Panels and discussions:

  • Enough of low wages in feminized and care sectors! Women's demands in the workplace, women's labor struggles (Workshop Room)
  • Working three jobs: caring for a family member, social and work activism - legal aspects and exchange of experiences, as well as building
    strategies around maternity leave, the possibility of working with nursing benefits and organizing the work proces (Cinem0 Room)

13:30 - 15:00 Lunch break
15:00 - 17:00 Panels and discussions:

  • Stop the repression of female union activists! You will never walk alone! - A continuation of previous actions taken after the dismissal of female
    union activists and obstruction of union activities, looking at the problem from a female perspective (Workshop Room)
  • Housing for women! Women tenant activists in the fight for the right to a roof over their heads. Building the tenant movement by women, sharing
    experiences between generations, building strategies in the struggle (Cinemo Room)

17: 00 - 17:20 Break
17:20 - 19:00 Summary of the First Day of the Congress


Sunday, March 12 - Mediateka Memo, Moniuszki 5 street
10:30 - 11:30 Workshop for young female unionists on the dangers of the labour market
11:30 - 13:00 Closing of the Congres

Please let us know and register by February 19 so we can arrange translation and accommodation: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czytaj dalej...

Parlamentarny Zespół ds. kobiet na rynku pracy

W Sejmie powstał Parlamentarny Zespół ds. kobiet na rynku pracy, którego inauguracyjne spotkanie odbyło się 14 stycznia 2023 roku. Do rozmów zaproszono przedstawicielki związków zawodowych: Jedność Pracownicza, Sierpień ‘80, OPZZ, Konfederacja Pracy oraz Inicjatywa Pracownicza. Według deklaracji posłanek, które zainicjowały prace zespołu, jego głównym zadaniem jest kompleksowe spojrzenie na problem luki płacowej, niskich płac w sektorach sfeminizowanych, dyskryminacji matek na rynku pracy czy represji wobec związkowczyń.

Czytaj dalej...

Ogólnopolski Zjazd Lokatorski w Łodzi

Na początku grudnia w Łodzi odbył się Ogólnopolski Zjazd Lokatorski. Spotkanie miało na celu wymianę doświadczeń oraz strategii, ale również rozpoczęcie szerszej współpracy między poszczególnymi ośrodkami organizującymi się wokół tematyki lokatorskiej.

Czytaj dalej...

Opiekunki-imigrantki walczą o swoje prawa

Do Inicjatywy Pracowniczej dołączyła Komisja Środowiskowa Pracownic i Pracowników Domowych To pierwsza w Polsce struktura związkowa pracownic domowych, złożona całkowicie z migrantek z Ukrainy. To właśnie Ukrainki najczęściej przyjeżdżają do Polski, żeby pracować jako opiekunki do dzieci i osób starszych czy z niepełnosprawnościami.

Czytaj dalej...

Relacja – zjazd „Młodzież w ruchu pracowniczym”

W weekend 30 lipca – 1 sierpnia br. na poznańskim squacie Rozbrat odbył się zjazd kół młodzieżowych Inicjatywy Pracowniczej. Wzięło w nim udział kilkadziesiąt osób z województw: pomorskiego, wielkopolskiego, łódzkiego i mazowieckiego. Była to druga edycja spotkania poświęconego w całości kwestiom aktywności młodzieży w organizacjach związkowych.

Czytaj dalej...

Biuletyn Inicjatywa Pracownicza nr 57

W numerze:

Z ŻYCIA ZWIĄZKU:

- fotorelacja: Protest pracowników i pracownic Amazona w "Prime Day" 

- Działania Inicjatywy Pracowniczej w skrócie (kwiecień - czerwiec 2021)

TEMAT NUMERU:

- Strajk żurawi

- O co walczą operatorzy żurawi?

- Ukraina: operatorzy walczą o poprawę warunków pracy

ZWIĄZKOWYM OKIEM:

- Kto zatopił polskie stocznie?

- Garść refleksji o pracy zagranicą: Intensywność

- Protsto z kranu o zarobkach

Z ŻYCIA ZWIĄZKU CD.

- Drwiny z wyzysku

- 60 groszy podwyżki to wstyd - spór zbiorowy w Cooper Standard

ZE ŚWIATA PRACY:

- Strajk Gloverów

- Gig economy, strajk londyńskich kurierów i europejskie prawo

- Czas na zmiany - wywiad z opiekunką osób starszych i z niepełnosprawnościami

- Dyskryminacja i nierówności płacowe na przykładzie miasta Poznania

- Stawka europejska w Polsce? (projekt unijnej dyrektywy ws. europejskiej płacy minimalnej)

- Zakaz działalności związkowej - ugoda przed Trybunałem w Strasburgu 

 KSIĄŻKA:

- Jakiego koloru jest twoje miasto?

ZAGRANICA:

- Niewidzialni lokatorzy. Migranci zarobkowi na subrynku najmu w Holandii

Czytaj dalej...

Inicjatywa Pracownicza interweniuje ws. sytuacji pracownic naukowych z dziećmi podczas pandemii

Nieczynne żłobki, przedszkola i szkoły. Nieczynne świetlice. Nieczynne stołówki. Dziećmi, którymi do tej pory w ciągu dnia zajmowały się nauczycielki, wychowawczynie na świetlicy i panie kucharki, w czasie lockdownu musiał się zająć ktoś inny. Pandemia nałożyła na kobiety dodatkowe obciążenie: pracę opiekuńczą, którą trzeba było świadczyć jednocześnie z pracą zawodową. To jednak nie oznaczało zmniejszenia presji na efektywność. Pracownice są wciąż rozliczane z osiągniętych wyników tak, jakby w czasie pandemii nie brały na siebie dodatkowego etatu, czyli opieki nad dziećmi.

Tym tematem zajęły się członkinie komisji Inicjatywy Pracowniczej działającej w Polskiej Akademii Nauk i Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Wystąpiły z apelem do ministra nauki, by uwzględnił sytuację osób pracujących naukowo i opiekujących się małymi dziećmi w czasie rozliczania ich pracy przez jednostki naukowe, w czasie rozliczania realizacji grantów i w procesie aplikowania o nowe granty oraz przy ewaluacji pracy zatrudniających je jednostek naukowych. Do ministra został wysłany list, który podpisało ponad 1600 osób.

Czytaj dalej...

OZZ Inicjatywa Pracownicza
Komisja Krajowa

ul. Kościelna 4/1a, 60-538 Poznań
514-252-205
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
REGON: 634611023
NIP: 779-22-38-665

Przystąp do związku

Czy związki zawodowe kojarzą ci się tylko z wielkimi, biurokratycznymi centralami i „etatowymi działaczami”, którzy wchodzą w układy z pracodawcami oraz elitami politycznymi? Nie musi tak być! OZZIP jest związkiem zawodowym, który powstał, aby stworzyć inny model działalności związkowej.

tel. kontaktowy: 514-252-205
e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Kontakt dla prasy

tel. kontaktowy: 501 303 351
Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

In english

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.